Reklama

Wydawało się, że udało się pokonać chorobę. Jednak Miłosz Małysa musi lecieć do kliniki w Barcelonie. Jego stan się pogorszył

Kiedy wydawało się, że teraz może być już tylko lepiej, nastąpiło pogorszenie. Chłopczyk musi jak najszybciej zostać poddany cewnikowaniu, bo jego stan bardzo się pogorszył.

U Miłosza lekarze wykryli wadę serca, na operację trzeba było uzbierać ogromne pieniądze. Początkowo miała zostać przeprowadzona w USA, ostatecznie została wykonana w klinice w Barcelonie w Hiszpani. Mały radomszczanin wrócił do domu i miał wracać do zdrowia.

"Stan Naszego synka się pogorszył... Atak za atakiem... Nadciśnienie płucne powróciło. Konieczny jest natychmiastowy, pilny wyjazd z powrotem do kliniki do Barcelony, w celu wykonania cewnikowania.... Lekarze czekają na Nas... Środki na zabieg i przelot mamy... Ale jak lecieć... Za co ? Za co tam jeść? Pobyt nie wiadomo ile będzie trwał... To już miał być koniec tego koszmaru... Tak bardzo w to wierzyliśmy... Wszystko runęło... Choć to nie jest łatwe musimy znów prosić o pomoc dla Miłoszka... bo musimy znaleźć się w Barcelonie na dniach inaczej będzie za późno.... - swój wpis na portali zrzutka.pl pani Monika i Michał podpisali - Zrozpaczeni rodzice.

Reklama

Dzisiaj rano było więcej pieniędzy niż zadeklarowana kwota 10 tys., ale wciąż można dorzucić się do pomocy Miłoszkowi i jego rodzicom. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości