Reklama

Wojewoda do wójta Gidel: nie wiem, dlaczego wy nie dostaliście pieniędzy

W ramach pierwszego naboru wniosków o wsparcie dla jednostek samorządu terytorialnego w ramach dofinansowania ze środków Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych gmina Gidle nie dostała ani złotówki. Podobnie inne cztery gminy z powiatu radomszczańskiego: Dobryszyce, Radomsko, Kamieńsk i gmina Radomsko.

W drugiej połowie grudnia premier Mateusz Morawiecki ogłosił rozstrzygnięcie naboru wniosków o dotacje z funduszu do walki z Covid-19. Pięć gmin w powiecie nie otrzymało dotacji na żaden ze złożonych wniosków, w tym gmina Gidle, która przygotowaa w pierwszym rozdaniu tylko jeden wniosek, ale, zdawałoby się, cywilizacyjny. Wartość dotacji do inwestycji wynosiła około 1,3 mln zł. Niewiele w porównaniu do innych gmin. 

Reklama

- Złożyliśmy, jak nam się wydawało bezpiecznie, tylko jeden wniosek na jedno, konkretne zadanie: budowę ujęcia wody. Uważałem, że z wnioskiem na takie zadanie gmina otrzyma dofinansowanie - mówił wówczas Lech Bugaj wójt gminy Gidle.

W pierwszym naborze, trwającym do 30 września, można było złożyć nieograniczoną liczbę wniosków. Zazwyczaj przy dotacjach istnieją ściśle określone kryteria i procedury. W tym przypadku brano pod uwagę takie kryteria jak kompleksowość planowanych inwestycji, ograniczenie emisyjności i ingerencji w środowisko, uwzględnienie zasad zrównoważonego rozwoju, pomoc osobom niepełnosprawnym, liczba osób, które skorzystają z inwestycji, wpływ inwestycji na zapobieganie klęskom żywiołowym, koszt w stosunku do planowanych dochodów samorządu.

Reklama

Tymczasem w grudniu okazało się, że nawet inwestycje strukturalne, mające podstawowe znaczenie dla mieszkańców gmin będących w trudnej sytuaci ekonomicznej, mogą nie być wystarczającą podstawą do przyznania dofinansowania. 

Zaskoczenie wywołane brakiem przyznanej dotacji było tak duże, że Lech Bugaj zdecydował się wystąpić oficjalnie z zapytaniem do wojewody o przyczynę takiej decyzji. Zaraz o ogłoszeniu wyników wójt mówił tak: 

- Muszę oficjalnie wystąpić pisemnie z zapytaniem, jakie kryteria obowiązywały i dlaczego my nic nie otrzymaliśmy. 

Reklama

Podobne oburzenie rozstrzygnięcie wywołało u innych samorządowców. Roman Radczyc, wójt gminy Radomsko, mówił wtedy czasie Gazecie:

- Jestem zbulwersowany taką decyzją. My staraliśmy się o około 4 mln. Proszę zobaczyć na mapę, na gminy, to będzie pan wiedział, jaki jest klucz. My teraz będziemy musieli wziąć kredyt. O ile rada gminy się zgodzi. Skomentuję to tak: widocznie ci, którzy dobrze sobie radzą, pieniędzy nie potrzebują.

O przyczynie, dla której pieniędzy nie dostało miasto Radomsko, nie wiedział nawet Krzysztof Ciecióra, wicewojewoda łódzki. Miasto wnioskowało o dotację do renaturalizacji rzeki Radomki. Wicewojewoda potwierdził wówczas Gazecie, że rekomendował tę inwestycję do dofinansowania. 

Reklama

Pod koniec grudnia wójt Lech Bugaj otrzymał odpowiedź wojewody łódzkiego. - Wojewoda napisał wójtowi gminy Gidle, że nie są mu znane przyczyny, że decydowała komisja powołana przez premiera - relacjonuje Lech Bugaj. 

Wójt zapowiada, że tematu nie odpuści i będzie dociekał, dlaczego Gidle zostały pominięte w dystrybucji środków z rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. 

Zaraz po ogłoszeniu wyników pierwszego rozdania dotacji rząd ogłosił drugi nabór wniosków. Tym razem wprowadzono limit ilości wniosków: maksymalnie trzy na trzy inwestycje o wartości kosztorysowej nie niższej niż 400 tys. zł. 

Reklama

Gmina ponowiła wniosek o dofinansowanie budowy ujęcia. Tym razem nie ograniczono się do jednego; drugi dotyczy modernizacji oczyszczalni ścieków. Chodzi o zwiększenie przepustowości oczyszczalni. Są to inwestycje podstawowe dla funkcjonowania gminy. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości