- Procentuje poświęcony czas i czas skupiony na trenowaniu oraz występach w rozrywkach i turniejach w całej Polsce. Akademia działa coraz prężniej, co widzimy przede wszystkim przez ubiegłoroczne i tegoroczne wyniki - rozmawiamy z Jakubem Wlaźlikiem, przewodniczącym wydziału minisiatkowki łódzkiego związku piłki siatkowej
Co przychodzi ci pierwsze na myśl, gdy słyszysz o akademii z Radomska?
JAKUB WLAŹLIK: - Południowy kraniec województwa, w którym stosunkowo niedawno powstał ośrodek szkolący dzieci i młodzież. W tej chwili jest to siatkarsko zagospodarowany region, patrząc na najbliższe powiaty, w którym do niedawna nie było klubu uczącego gry w piłkę siatkową halową czy plażową. Jedną z głównych myśli są również ludzie, których polubiłem w znacznym stopniu, i bardzo, ale to bardzo szanuję was i wykonywaną przez was pracę, a myślę o Pawle Kowalczyku, Mirku Dratwińskim, Piotrku Chmielewskim, Rafale Tatarze i innych. Robicie to d......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze