Reklama

We wtorek strażacy interweniowali pięć razy. Wyjeżdżali do: wypadków, ulatniającego się gazu, os i drzewa na drodze

Wtorek 8 sierpnia był pracowity dla strażaków. Tego dnia interweniowali pięć razy. W akcje zaangażowanych było sześć pojazdów i trzydziestu ratowników. W Radomsku interweniowali trzykrotnie, a oprócz tego w Tworowicach i miejscowości Brodowe.

Pierwsze zgłoszenie pojawiło się o godzinie 10:43. Dotyczyło zagnieżdżonych os. Agresywne owady założyły gniazdo tuż przy wejściu do mieszkania na ulicy Przedborskiej w Radomsku w budynku jednorodzinnym. Druhowie uwinęli się z tym wyzwaniem w 30 minut.

[News: 

Zobacz także:

', 'Skopiowano kod osadzenia newsa do schowka')" title="Kliknij żeby skopiować do schowka kod osadzenia newsa">1131081]

O godzinie 12:10 telefon alarmowy zadzwonił po raz kolejny. Tym razem na ulicy Fabianiego doszło do kolizji osobówki z samochodem dostawczym. Na szczęście nie było osób poszkodowanych. W akcję zaangażowany był jeden wóz strażacki i czwórka ratowników. Druhowie zajęli się usuwaniem wycieku oleju, do którego doszło na skutek zderzenia dwóch aut. Akcja trwała około trzydziestu minut.

Reklama

Następne zgłoszenie pojawiło się o godzinie 15:38. We wsi Tworowice w gminie Masłowice. Ktoś powiadomił, że na drodze gminnej pojawił się konar drzewa mocno pochylony siłą wiatru. Tym razem czwórka druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej uporała się z "miejscowym zagrożeniem" w trochę ponad godzinę. Po tym czasie wznowiony został ruch drogowy. 

[News: 

Zobacz także:

', 'Skopiowano kod osadzenia newsa do schowka')" title="Kliknij żeby skopiować do schowka kod osadzenia newsa">1131149]

Czwarte zdarzenie pojawiło się o godzinie 17:34. Tym razem 92-letni mężczyzna jadący fiatem panda wjechał w barierki ochronne na A1. Podczas manewru wyprzedzania pękła przednia opona w samochodzie. Zdarzenie miało miejsce na autostradzie, na wysokości miejscowości Brodowe w gminie Ładzice. Na szczęście z tego zdarzenia starszy mężczyzna wyszedł bez szwanku. Tym samym druhowie nie musieli udzielać pierwszej pomocy. Nie było też żadnych wycieków z uszkodzonego pojazdu. W tej sytuacji strażacy skupili się wyłącznie na zabezpieczeniu miejsca wypadku do czasu pojawienia się policji.

Reklama

Piąty już raz tego dnia dzwonek alarmowego telefonu rozległ się o godzinie 18:55. Tym razem w bloku  przy ulicy Jagiellońskiej w Radomsku, według osoby zgłaszającej, ulatniał się gaz. Miał być on wyraźnie wyczuwalny na klatce schodowej.

Na miejscu zdarzenia pojawił się jeden wóz Państwowej Straży Pożarnej z sześcioosobową załogą. Na szczęście alarm ten okazał się fałszywy. Na miejscu strażacy nie wyczuli żadnego niepokojącego zapachu, co potwierdziły również wyniki ze specjalistycznych mierników.

Reklama

 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości