Wanda Gawron, która od 15 lat prowadzi w Strzałkowie rodzinny dom dziecka i była zastępczą mama dla prawie 100 dzieci, uczestniczyła wczoraj w gali nagród im. Jana Rodowicza ps. Anoda

Do Warszawy pojechała już w sobotę, wraz z dziewczynkami, które teraz wychowuje, a także z synem i jego żoną. Była też dorosła już wychowanka z narzeczonym. Pani Wanda mówiła nam w zeszłym tygodniu, że na galę wybiera się z najbliższymi i bardzo się cieszy, że będzie tam z nimi. Jak widać, to była silna reprezentacja.
Panią Wandę do nagrody im. Jana Rodowicza zgłosiło radomszczańskie Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Do Muzeum Powstania Warszawskiego, które przyznaje nagrody "bohaterom czasu pokoju", pojechali też dyrektor PCPR-u Monika Malcher, kierownik zespołu pieczy zastępczej Barbara Jagoda i pracownik placówki Arkadiusz Ciach.
Ten ostatni mówi, że pani Wanda była bardzo wzruszona, a atmosfera gali bardzo podniosła. Uczestniczyli w niej powstańcy warszawcy. Wanda Gawron rozmawiała z jednym z nim, tym, który ma 105 lat.
(fot. Arkadiusz Ciach)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze