„Proponuję, aby jako społeczność szkolna, w ramach istniejących w Państwa szkołach systemów oceniania zachowania, rozważyli Państwo moją propozycję nagrodzenia uczniów, którzy w dzień protestów rolniczych, działając z przekonania i dla idei, aktywnie z pozytywnym przesłaniem uczestniczyli w zgromadzeniach rolników" - namawia ministerstwo rolnictwa dyrektorów szkół rolniczych. Takie pismo trafiło do szkoły rolniczej w Dobryszycach
Od wtorku 20 lutego w całej Polsce trwają protesty rolników. W ponad 100 miejscach w kraju blokują drogi. Protestują przeciw zmianom w unijnej polityce rolnej oraz polityce klimatycznej UE.
Do Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Dobryszycach przez SIO (system informacji oświatowej) dotarło pismo podpisane przez podsekretarza stanu Adama Nowaka. Datowane jest na 15 lutego (nr DOS.onp.6519.4.2024). Adresowane jest do „dyrektorów szkół wchodzących w skład Sieci Szkół Rolniczych". Podsekretarz Adam Nowak pisze:
„Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na niezmiennie ważną rolę aktywności obywatelskiej w kształtowaniu przyszłości. W tym przyszłości branży rolniczej. Naszym - jako odpowiedzialnych za oświatę rolniczą - priorytetem jest nie kształcenie tylko fachowców, ale także budowanie w uczniach odpowiedzialności obywatelskiej wobec spraw związanych z rolnictwem i przygotowanie ich do czynnego uczestnictwa w życiu społecznym. Polskiemu rolnictwu potrzeba aktywnych osób, które, jeśli jest taka konieczność, potrafią dać dowód zaangażowania w sprawy bieżące, w celu osiągnięcia zmian w sektorze rolniczym.
Ostatnie protesty rolników wyraźnie pokazały, że Młodzież szkół rolniczych chce zabierać głos i podejmować działania mające istotny wpływ na debatę i decyzje dotyczące rolnictwa. Proponuję zatem, aby jako społeczność szkolna, w ramach istniejących w Państwa szkołach systemów oceniania zachowania, rozważyli Państwo moją propozycję nagrodzenia uczniów, którzy w dzień protestów rolniczych protestowali, działając z przekonania i dla idei, aktywnie z pozytywnym przesłaniem uczestniczyli w zgromadzeniach rolników. Pozytywne wzmocnienie będzie wyrazem uznania dla szlachetnych motywacji i pozytywnego wkładu w debatę publiczną.
Jednocześnie pragnę podkreślić, że nagradzać należy tych uczniów, którzy wzięli udział w protestach z pasji do rolnictwa i troski o jego przyszłość a nie dla wywoływania zamieszek czy burd. Zaangażowanie i determinacja Młodych w walce o lepsze warunki dla rolników zasługuje na docenienie i wsparcie. Będę dalece zobowiązany, jeśli uwzględnią Państwo moją propozycję i doceniając uczestników ostatnich protestów rolniczych, włączą się Państwo w promowanie aktywności obywatelskiej oraz odpowiedzialności społecznej wśród uczniów naszych szkół."
Gazeta skontaktowała się ze dyrektorką Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Dobryszycach Anną Wędzonką. Zapytaliśmy, czy będzie nagradzać uczniów biorących udział w protestach. Na początku odpowiada:
- Nie myślałam nawet, żeby na taki temat udzielać wywiadów, mam inne rzeczy na głowie - mówi. Ale potem wyjaśnia: - Na tę chwilę nikogo nie nagradzaliśmy za udział w protestach. Staraliśmy dowiedzieć się, czy uczniowie naszej szkoły w ogóle brali udział w protestach. Nikt nie zgłaszał takich informacji. Na tę chwilę nie ma żadnego protestującego ucznia, więc nawet się nie zastanawiałam, czy będę nagradzać, czy nie.
Zapytaliśmy, czy widzi coś złego w tym, że podsekretarz wysyła takie pismo do szkół. W końcu to protest polityczny, a prowadzenie agitacji jest w szkołach zabronione
- Każdy powinien odpowiadać za swoje czyny i działania i trudno mi rozliczać ministra - słyszymy od dyrektor Wędzonki.
Skontaktowaliśmy się z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Rozmawialiśmy z Departamentem Komunikacji i Promocji:
- Nie mamy rzecznika prasowego w resorcie, ewentualnie proszę o wysłanie emaila na adres rzecznika (…), który jest obsługiwany przez wydział prasowy i tutaj już zbiorczo odpowiadamy na pytania - usłyszeliśmy. Wysłaliśmy.
Czekamy na odpowiedź.
Zapytaliśmy o komentarz Szymona Zyberynga, radnego powiatowego PiS.
- Jeżeli chodzi o same protesty to jak najbardziej zgadzam się z rolnikami, szczególnie, że Europejski Zielony Ład nie niesie niczego dobrego dla Europy i dla Polski. Natomiast na pytanie, czy młodzi ludzie powinni być nagradzani za wyrażanie swojej woli i poglądów to mam pewne wątpliwości. Przypominają się czasy komuny, że ci którzy chodzili na pochody pierwszomajowe otrzymywali z urzędu wyższy stopień i byli lepiej oceniani. Tutaj mamy do czynienia z kwestią wolności. Można wyobrazić sobie, że w protestach brało udział 10 procent młodzieży a nagle za to, że jest nagroda bierze 100 procent uczniów. To jest już pewne zachęcanie. Tak naprawdę my nie wiemy, ile młodzieży, ile osób brało udział w tych protestach, żeby nagle nie okazało się, że wszyscy brali, co będzie przecież nieprawdą - mówi Szymon Zyberyng.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rząd, który wzywa do premiowania i nagradzania za udział w - z definicji - ANTYRZĄDOWYM proteście... Uff, pewnie ś.p. Bareja nawet by na to nie wpadł.
Rząd, który wzywa do premiowania i nagradzania za udział w - z definicji - ANTYRZĄDOWYM proteście... Uff, pewnie ś.p. Bareja nawet by na to nie wpadł.