W środę w naszej redakcji był Sergiy Lysak i poprosił o pomoc dla mieszkańców swojej rodzinnej miejscowości. Radomszczanie i kamieńszczanie odpowiedzieli niemal natychmiast.
Sergiy mieszka i pracuje w Radomsku od półtora roku. Jak nam powiedział, mieszkańcy Oleksandriji do tej pory nie otrzymali żadnej pomocy, a Rosjanie są coraz bliżej miasta. Trzeba coś zorganizować, póki nie jest odcięte.
Wymienił to, czego najbardziej teraz potrzeba. Radomszczanie odpowiedzieli jeszcze tego samego dnia, w piątek oficjalną zbiórkę zorganizowano w Kamieńsku. Dzisiaj wieczorem w Bogarcie w Gomunicach będzie można spotkać się z Sergiyem i wspomóc zbiórkę finansowo.
Jak mówi pracująca z nim radomszczanka, pani Ania, Sergiy to bardzo uczynny i serdeczny człowiek. Trudno mu było patrzeć, jak ludzie z jego rodzinnego miasta są w coraz gorszej sytuacji. Postanowił coś zrobić, a jego współpracownicy z firmy nie zastanawiali się ani chwili. Jak mówi pani Ania, nie spodziewała się, że aż tyle niezbędnych rzeczy uda się uzbierać w zaledwie dwa dni. Wkrótce to wszystko ruszy w drogę.
Zostanie przekazane Ukraińcom z obrony terytorialnej, którzy wyjadą na przeciw.
W tej chwili najbardziej potrzebne są: bielizna termiczna, kamizelki, bezrękawniki męskie.
Segregowaniem i pakowanie tego, co ofiarowali mieszkańcy, zajęli się uchodźcy z Ukrainy (na zdj.), którzy znaleźli w Radomsku bezpieczeństwo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze