Zresztą jak w przypadku każdej epidemii. Jeśli w Szpitalu Powiatowym pojawi się pacjent z objawami wskazującymi na zarażenie nowym rodzajem wirusa z Chin, personel dobrze wie, co ma robić.

(fot. Pixabay)
Mamy oddział obserwacyjno-zakaźny, w którym można izolować chorych. I obserwować. Bo nawet jeśli objawy wskazują na zakażenie koronawirusem (gorączka, kaszel, bóle brzucha, stawów - objawy grypowe), to bardzo ważny jest pogłębiony wywiad. Chodzi o ustalenie gdzie pacjent przebywał, czy miał styczność z chorymi na ten rodzaj wirusa, czy mogło dojść do zarażenia właśnie nim.
Cały personel szpitala jest przeszkolony i przygotowany. A załogi karetek pogotowia ratunkowego wyposażone są w sprzęt ochronny, jednorazowe kombinezony i maseczki, które doskonale znamy z telewizyjnych przekazów. To właśnie ratownicy są jako pierwsi narażeni, bo jako pierwsi mają kontakt z pacjentem.
Szpital jest też w stałym kontakcie z powiatowym Sanepidem. O każdym przypadku podejrzenia groźnego wirusa trzeba informować. A próbki pobrane od pacjenta w celu potwierdzenia lub wykluczenia koronowirusa wysyłane są do dwóch laboratoriów w Europie. Wkrótce takie badania mają być także wykonywane w Polsce.
Najbliżej Radomska podejrzenie koronawirusa pojawiło się w Łodzi, gdzie do szpitala przyjęto Amerykankę, w jej przypadku nie zostało ono potwierdzone. Drugi przypadek, także w Łodzi, mężczyzny, który wrócił z Wuhan, jest właśnie badany.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze