Reklama

Strefy hałasu bez kontroli. Jest głośno, ale nie ma czym zmierzyć natężenia

26/01/2022 20:02

Niedziela, godzina 21. Siedzimy z rodziną przed telewizorem, odpoczywamy. A tu nagle wiertarę ktoś włącza. Jak wyskoczyłem na klatkę! Patrzę, nie jestem sam. Inni też się wkurzyli - opowiada mieszkaniec bloku przy Leszka Czarnego. Ale nie ma się komu poskarżyć, bo powiat ma sprawdzać poziom hałasu, ale nie ma go jak zmierzyć.

Zmęczenie, trudności w skupieniu uwagi, podwyższone ciśnienie krwi, ból głowy, czasowe lub trwałe uszkodzenie słuchu czy zakłócenie snu. Brzmi jak objawy poważnej choroby, ale to wszystko może powodować hałas.

- Powinniśmy nagłaśniać problem hałasu, podobnie jak problem smogu. Są badania pokazujące jego szkodliwość i nie powinniśmy zwlekać z działaniami - mówi Anna Majchrowska, autorka ogólnopolskiej inicjatywy „Głośno o hałasie”. - Chodzi w niej o walkę o prozdrowotny klimat akustyczny, przez choćby doprowadzenie do zaostrzenia krajowych norm hałasu, od 2012 roku bardzo liberalnych - wyjaśnia działaczka.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 88% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości