W zeszłym roku 430 razy wyjeżdżali do pożarów, co stanowi 20,53 proc. wszystkich wezwań. 1541 miejscowych zagrożeń, pod którymi kryją się przede wszystkim wypadki i kolizje - 73,56 proc. I jeszcze 124 fałszywe alarmy - 5,92 proc. zdarzeń.
Liczba zdarzeń w poprzednim roku była najwyższa od 10 lat. W sumie strażacy ruszali do akcji 2095 razy. Dla porównania - w 2019 - liczba zdarzeń nie przekroczyła 1500. Wpływ miała epidemia koronawirusa, bo zdarzeń związanych z Covid-19 odnotowano 525. Strażacy ustawiali namioty przy Szpitalu Powiatowym, rozwozili żywność, maseczki, płyny dezynfekcyjne, wreszcie informowali mieszkańców o zagrożeniu z epidemią związanym.
Najwięcej zdarzeń miało miejsce w Radomsku - 996, na drugim miejscu gm. Kamieńsk - 144, na trzecim gm. Ładzice - 112. przez te gminy przebiega autostrada A1, a na niej w 2020 roku doszło do wielu kolizji. Najspokojniej było w gminie Masłowice – tam strażacy pojechali 46 razy.

Zawodowi strażacy na co dzień współpracują z jednostkami Ochotniczych Straży Pożarnych, które są w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym.
Najwięcej pożarów miało miejsce w kwietniu, najmniej w czerwcu. W jednym z nich zginęła jedna osoba, w pozostałych poszkodowanych zostało 13 osób. W przypadku „miejscowych zagrożeń” - ofiar śmiertelnych było 34, poszkodowanych 208.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze