Na dzisiejszej Sesji w Starostwie Powiatowym poruszono temat strajku nauczycieli, który trwa już 10 dni

W Radomsku tylko Bursa Szkolna i Przedszkole Specjalne nie przystąpiły do strajku. Wicestarosta Jakub Jędrzejczyk podkreśla, że sytuacja w oświacie jest bardzo trudna.
- W mojej ocenie nauczyciele bardzo się radykalizują. Brak rozmów rozmów nie powoduje osłabienia protestu - dodał.
W raporcie na temat strajku w Radomsku i powiecie znalazła się informacja o tym, że niewielki odsetek nauczycieli przebywa na zwolnieniu lekarskim. Największym problem jest teraz brak klasyfikacji tegorocznych maturzystów. Nauczyciele na wystawienie ocen mają czas do 26 kwietnia. Jeśli tego nie zrobią uczniowie nie podejdą do matur i będą zmuszeni powtarzać rok. Na razie starostwo nie otrzymało żadnych instrukcji od kuratorium.
- Scenariusz jest bardzo trudny do przewidzenia - podkreślają radni powiatowi.
Poruszono także kwestię wynagrodzenia nauczycieli, którzy zgodnie z przepisami prawa nie otrzymają pensji za czas strajku.
Subwencja oświatowa na rok 2019 jest zbyt niska. Skarbnik powiatu Jan Gustalik wyliczył, że zabraknie blisko 4 milionów. Ta kwota nie obejmuje planowanych wrześniowych podwyżek. - Mam nadzieję na zwiększenie subwencji w związku z ewentualnymi podwyżkami - mówił radnym podczas dzisiejszje sesji skarbnik.
Dzisiaj o 13 w Starostwie Jakub Jędrzejczak miał spotkać się z dyrektorami szkół. Do spotkania nie doszło, jednak jak podkreśla wicestarosta, z chwilą podjęcia jakichkolwiek decyzji przez strajkujących nauczycieli spotkanie zostanie zorganizowane.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze