W bilansie strajkowym bez zmian. W środę protestują wszystkie szkoły, które rozpoczęły strajk w poniedziałek. Kompromisu nie ma. Jedyna zmiana: udało się rozpocząć egzaminy gminazjalne.

Egzaminy wystartowały w terminie, w środę o godz. 9. W komisjach egzaminacyjnych niestrajkujący nauczyciele, zwykle jako szefowie komisji, plus emeryci, urzędnicy, pracownicy placówek miejskich posiadający uprawnienia pedagogiczne. Między innymi z urzędu miasta i MDK.
Uczniowie stawili się na egzaminach w kompletach. Już pół godziny przez godz. 9. siedzieli w ławkach, czekając na arkusze. Procedura jest taka, że przewodniczący komisji z jednym z uczniów idzie do dyrektora po arkusze, przynoszą je do sali egzaminacyjnej i tam są rozdawane.
Protestuje większość nauczycieli, w części placówek także z Solidarności. Choć ta oficjalnie nie przyłączyła się do strajku, w poniedziałek wieczorem jej radomszczanskie struktury podjęły uchwałę w której domagają się odwołania szefa nauczycielskiej Solidarności Ryszarda Proksy. To on podpisał z niedzielę porozumienie z rządem. Wielu nauczycieli z Solidarności jest niezadowolonych z przyjętych warunków.
W nieoficjalnych rozmowach nauczyciele przyznają, że atmosfera gęstnieje. - Ze strony rządu nie ma żadnej inicjatywy, żadnej próby kompromisu - mówią w jednej ze szkół, w której dziś rozpoczęły się egzaminy.- To idzie na noże. O kompromis będzie bardzo trudno.
W drugiej dodają: - Strajk będzie trwał do skutku. Jesteśmy zdeterminowani.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze