Reklama

Skwer na Sierakowskiego przyciąga uwagę mieszkańców. Jest zaniedbany

31/12/2021 18:34

Sprawą skweru przy Sierakowskiego żyło w 2018 roku pół miasta. Po wycince drzew na skalę, jakiej wcześniej w mieście nie było, na placu ułożono kostkę. Po bokach zainstalowano drewniane ławki. Na środku, zamiast planowanej fontanny, posadzono trawę. Teraz skwer niszczeje w oczach. Po trzech latach istnienia wymaga kolejnego remontu.

Po sławetnej wycince, która spowodowała negatywne opinie na temat użyteczności miejsca, skwer stał się miejską "patelnią", gdzie nie ma krzty cienia. Bywa, że spotyka się tam młodzież szkolna. Zdarza się jednak, że plac jest miejscem spotkań alkoholowych. I, jak to się zdarza również w innych miejscach, istniejąca infrastruktura jest niszczona przez bywalców pod wpływem.

Obecnie skwer przyciąga uwagę swoim zaniedbaniem. Drewniane ławki uległy dewastacji. Przed kolejnym wiosennym sezonem z pewnością będą wymagały renowacji. Sam skwer aż się prosi o posadzenie na nim jakiś większych drzew, które dawałyby schronienie przed upałem w słoneczne dni. Swego czasu pewna mieszkanka miasta przedstawiła taką propozycję prezydentowi Ferencowi. - I usłyszałam, że w trawach to absolutnie nie. To może gdzie indziej? Tam są drzewa, które już uschły. Może wymienić któreś z nich? I znów odpowiedź, że tam nie ma absolutnie miejsca na takie drzewo. Właściwie nie było już o czym rozmawiać. No, może jeszcze o tym, że prezydent uważa, że mieszkańcy, którzy protestowali przeciw wycince drzew przy Reymonta, nie są dużą grupą. Niewiele was było, skwitował. - w październiku tego roku opowiadała Gazecie pani Barbara

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości