Gdyby większość mieszkańców była tak dociekliwa jak ta jedna radomszczanka, to ani władza ani radni nie mogliby spać spokojnie. Bo zawsze mogliby zostać wywołani do odpowiedzi. Pani Małgorzata pokazuje jak patrzeć władzy na ręce. I to dosłownie
To teraz ręka w górę: kto sprawdza jakie uchwały trafią na najbliższą sesję Rady Miasta? Kto chce wiedzieć, czym przez kilka godzin zajmować się będą wybrani przez mieszkańców radni? Oczywiście poza dziennikarzami. Na pewno rękę podniesie pani Małgorzata, radomszczanka. Interesuje ją, jakie decyzje podejmują radni.
Do listopada 2020 była świetnie poinformowana, bo w Biuletynie Informacji Publicznej zamieszczano projekty uchwał, a do tego skany uzasadnień z podpisami. A potem na BIP trafiały już tylko programy obrad.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze