Na wniosek zarządu powiatowi radni, nie wszyscy, przyjęli uchwałę o stanowisku Rady Powiatu w sprawie finansowania oświaty, które ma trafić do ministra finansów i ministra edukacji. Było gorąco

9 milionów zł. Tyle zabraknie w przyszłym roku na powiatową oświatę. Zarząd powiatu nie ukrywa, że jest tragicznie, Tak źle jeszcze nie było. W zeszłym roku trzeba było dołożyć prawie 4, w tym ponad 4 mln i zaciągnięto na ten cel kredyt. Kolejnego nie będzie. Oszacowano, że w 2020 będzie trzeba będzie dołożyć ponad dwa razy więcej niż w 2019. Powiatu na to nie stać i konieczne będą drastyczne oszczędności, o czym Jakub Jędrzejczak mówił w programie Potyczki.
Skarbnik Jan Gustalik powiedział radnym, że wyrwa w budżecie w wysokości 9 mln 200 tys. zł, to wielkie wyzwanie i może oznaczać, że zabraknie na to, co powiat ma w swoich obowiązkach. Informacje z ministerstwa są takie, że w 2020 powiat otrzyma nieco ponad 48 mln zł subwencji. Zdecydowanie za mało. Dodał, że ta sytuacja dotyczy wszystkich samorządów, w niektórych jest to nawet kilkaset milionów. Spadają przychody powiatu, nie ma skąd brać. W tej sytuacji trzeba się zwrócić do władz centralnych. Być może jakieś porozumienie uzdrowiłoby sytuację, zapobiegło kłopotom i trudnościom. Bo w pewnym momencie problem będzie nierozwiązywalny.
Radny Platformy Obywatelskiej Marek Rząsowski zapowiedział, że jak najbardziej stanowisko poprze. Bo widzi, że to co się dzieje, pokazuje, że deficyt w budżecie państwa sfinansują samorządy. Radni Prawa i Sprawiedliwości mieli inne zdanie. Radna Edyta Sapis uważa, że trzeba o tym podyskutować na komisji oświaty, a w ogóle można się tym zająć na kolejnej sesji. - To nie jest gorący kartolef - argumentowała. Dodała, że problemy z finansowanie oświaty w powiecie zaczęły się w momencie, kiedy wicestarostą odpowiedzialnym za oświatę został wybrany Jędrzejczak. Skarbnik Gustalik po tych słowach ukrył twarz w dłoniach. - Może to nie był dobry wybór - powiedziała radna.
Dyskuja momentami była bardzo burzliwa. I trwała. W końcu jednak, po wielu słownych przepychankach, uchwałę przegłosowano. Głosami powiatowej koalicji, bo radni PiS się wstrzymali.
Rada w projekcie uchwały zwraca się o zwiększenie subwencji oświatowej tak, by pokryła 100 procent kosztów, i zmianę sposobu finansowania wynagrodzeń. A o to uzasadnienie do Stanowiska
Rady Powiatu Radomszczańskiego dotyczącego finansowania oświaty:
W ciągu dwóch ostatnich lat we wszystkich jednostkach samorządowych nastąpił skokowy wzrost luki między kwotą subwencji przyznawanej z budżetu centralnego, a bieżącymi wydatkami na oświatę. W 2017 roku kwota subwencji dla Powiatu Radomszczańskiego wynosiła 41,376 mln złotych i po raz ostatni zabezpieczyła w całości poniesione wydatki. W 2018 roku subwencja ta zmniejszyła się do 37,805 mln zł, co spowodowało 3,9 mln zł deficytu, pokrytego ostatecznie z innych działów budżetu powiatu. Wysokość subwencji przekazanej na rok 2019 z budżetu centralnego wynosi ostatecznie 42,428 mln złotych. Tymczasem koszt
utrzymania placówek sięga 46,5 mln zł, co spowodowało konieczność zaciągnięcia przez Powiat kredytu w wysokości 4 mln złotych.
Jest to efekt decyzji podjętej na szczeblu centralnym - rezygnacji z gwarancji ustawowej wysokości subwencji w nowych przepisach ustawowych i braku dostatecznych środków na wprowadzenie reformy systemu oświaty w roku szkolnym 2019/2020.
Obecnie kwota subwencji jest zbyt niska, a algorytm stanowiący podstawę wyliczania środków przekazywanych przez Państwo na cele oświatowe nie zapewnia obiektywnego, jasnego i przejrzystego sposobu wyliczania środków potrzebnych na ten cel. Według wyliczeń, koszty funkcjonowania podległych Powiatowi Radomszczańskiemu placówek oświatowych w roku 2020 są wyższe od kwoty prognozowanej subwencji na ten sam rok aż o 9,2 mln złotych, zaś subwencja która ma wynosić 48,373 mln złotych, nie pokrywa nawet kosztów ponoszonych przez samorząd na wypłatę wynagrodzeń dla nauczycieli. Zgodnie z przepisami ustawy o finansowaniu zadań oświatowych (art. 3, ust. 2 ustawy z dn. 27. 10. 2017 r.), nie zapewniono Powiatowi Radomszczańskiemu gwarancji pokrycia wydatków koniecznych na wypłatę wynagrodzeń. Choć nie negujemy celowości i zasadności przyznania podwyżek dla nauczycieli, sytuacja finansowa Powiatu Radomszczańskiego nie pozwala na to, aby ponosił on skutki decyzji rządu.
Nasz Powiat, jak i większość polskich powiatów, w obecnej sytuacji zmuszony jest przeznaczać ze swojego budżetu na funkcjonowanie oświaty coraz więcej środków. Dzieje się to kosztem innych zadań nałożonych na powiatowy samorząd, a zatem – kosztem mieszkańców powiatu.
Jeżeli w 2020 roku Powiat Radomszczański będzie musiał na oświatę przeznaczyć dodatkowe ponad 9 mln złotych, nie będzie środków finansowych nie tylko na jakiekolwiek inwestycje, ale także na bieżące zadania, takie jak pomoc społeczna, ochrona zdrowia, remonty i bezpieczeństwo mieszkańców powiatu, nie mówiąc już o kulturze fizycznej i turystyce, czy finansowym wspieraniu organizacji pozarządowych. Tym samym Powiat nie będzie w stanie realizować zadań własnych, co będzie najbardziej krzywdzące dla mieszkańców naszego powiatu.
W takiej sytuacji należy rozważyć zwiększenie kwoty subwencji wypłacanej na funkcjonowanie placówek oświatowych do poziomu zapewniającego pokrycie całości wydatków lub zmianę sposobu finansowania wynagrodzeń pracowników oświaty (wraz z pochodnymi) – bezpośrednio z budżetu centralnego.
To warunek, szczególnie istotny dla stabilności finansowej Powiatu Radomszczańskiego, który nie posiada dochodów własnych, takich jak gminy. W obecnym stanie pozyskanie brakujących środków finansowych będzie ogromnym problemem.
Z uwagi na trudną sytuację finansową Powiatu Radomszczańskiego oraz na fakt, że Powiat Radomszczański nie posiada już zdolności kredytowej, zwracamy się z pośbą o pozytywne ustosunkowanie się do niniejszego Stanowiska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze