W ubiegłym tygodniu z testami zmierzyli się gimnazjaliści. Teraz przyszedł czas na uczniów ostatnich klas szkół podstawowych, którzy od wczoraj piszą egzaminy.

Dzisiaj dziewiąty dzień strajku a zarazem drugi dzień egzaminów ośmioklasisty. Wczoraj młodzież zmierzyła się z językiem polskim a dzisiaj przyszedł czas na matematykę. Mimo strajku nauczycieli egzaminy odbywają się bez żadnych komplikacji.
Punktualnie o godz. 9 rozpoczął się egzamin z części matematycznej. Trwał prawie dwie godziny i w przeciwieństwie do egzaminu gimnazjalnego nie był podzielony na części. Pierwsi uczniowie wyszli z sali zaraz po 10, jednak większość zaczęła schodzić się do szkolnej świetlicy o 10:30.
Na ich minach widać było zadowolenie i ulgę, że tę część mają już za sobą. Zaczęli od porównania między sobą wyników i opowiadania nauczycielom, z jakimi pytaniami musieli się zmierzyć. Wszyscy zgodnie twierdzą, że egzamin był prosty a wręcz banalny a matematyka nie jest taka straszna.

Egzamin składał się z pytań zamkniętych, czyli takich w których należało wybrać poprawną odpowiedź oraz pytań otwartych, tak zwanych z treścią. Te ostatnie według uczniów są zdecydowanie trudniejsze. Jeden z uczniów opowiadał, że było dużo geometrii i zadań z wykorzystaniem twierdzenia Pitagorasa.
Kolejna uczennica opowiadała, że zadania były napisane przystępnie i wymagały tylko logicznego myślenia.
Młodzież nie ukrywa, że był stres zwłaszcza, że tegoroczny egzamin jest pierwszym od wielu dla uczniów podstawówek. Przed dzisiejszym wyzwaniem młodzież zmierzyła się z egzaminem próbnym, który dla większości był trudniejszy niż ten dzisiejszy. Najwięcej problemu sprawiło im rozwiązanie równań z niewiadomymi.
W czerwcu otrzymają wyniki i podejmą decyzję do jakich szkół średnich pójdą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze