Rolnicy protestują w całej Polsce, także w Radomsku. 9 lutego zjechali na Targowicę, kolejny protest odbył się w ostatni wtorek. O co walczą? Jakie mają postulaty?
- Dla mnie jako pszczelarza sprawa jest prosta. Zależy mi na zaprzestaniu importu ze Wschodu. Ten import jest obecnie tak duży, że nie jesteśmy w stanie z tym nic zrobić. Nie jesteśmy w stanie się obronić - mówi Emil Maciąg, który prowadzi pasiekę w Gembartówce. - Ten protest to właściwie nasz wspólny interes. Rolnik ma tu 60 procent interesu, reszta dotyczy zwykłego zjadacza chleba.
Krystian Lasoń zajmuje się produkcją roślinną i zwierzęcą. Żeby móc zachować płynność finansową od niedawna zajmuje się także rolniczym handlem detalicznym.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 35% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze