Reklama

Rano diesel kosztował mniej niż 7 złotych. W kilka godzin zdrożał o kilkadziesiąt groszy. I to nie koniec - słyszmy na jednej ze stacji

7 zł 29 gr za litr oleju napędowego. Benzyna jest niewiele tańsza. Przejechaliśmy się po radomszczańskich stacjach benzynowych i widać, że taniej to już było. A to nie koniec - słyszymy na jednej z nich.

Wczoraj, co tam wczoraj, jeszcze dzisiaj rano ceny na niektórych stacjach w mieście zaczynały się od 6 z przodu. Teraz za diesla trzeba zapłacić grubo powyżej 7 zł. Na stacjach, które odwiedziliśmy, ruch normalny, jak zawsze. Kolejek nie ma, za to szok przy kasie na pewno. bo rachunek zdecydowanie wyższy niż w zeszłym tygodniu. Tankowanie za tę samą kwotę, czyli przysłowiowe 50 zł, też nie pomoże. Potrwa krócej i kilometrów też zrobi się mniej.

- Jeszcze dzisiaj rano sprzedawaliśmy po 6,57 - słyszymy od pracownicy stacji przy Kasztelańskiej. - A potem zmiana ceny - teraz olej jest tam droższy o 32 grosze na litrze.

Reklama

Kobieta dodaje, że to nie koniec. - W ostatniej dostawie w hurcie płaciliśmy po 6,30, łatwo policzyć, ile zarabialiśmy. A przecież taką stację trzeba utrzymać, zapłacić pracownikom - wylicza. - Teraz nowa dostawa w hurcie to cena 7,20. Czyli zarabiamy jeszcze mniej, 10 groszy. Tak sobie myślę, że ta cena jutro będzie bliższa 8 zł.

Bo, jak wyjaśnia, w zbiornikach zostało jeszcze trochę paliwa z poprzedniej dostawy, ale ono szybko się skończy. I będzie sprzedawane to droższe.

- Kierowcy narzekają na wojnę, na Putina i mają rację. Tylko co my możemy zrobić? No i trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że teraz nie ma akcyzy. Jak się doliczy te 13 procent, i pewnie ropa ciągle będzie drożeć, to wkrótce za litr trzeba będzie zapłacić nie 8, a pewnie 9 zł. Zbliżamy się do granicy 10 zł za litr - uważa.

Reklama

I opowiada, że kierowcy ciężarówek słyszą od swojego szefa, że jak w spedycji ceny nie wzrosną, to firma stanie, bo nikt do interesu dokładał nie będzie. A przy tych cenach paliwa tak właśnie będzie.

- A to oznacza, że wszystko będzie drożało. I to pewnie w oczach. Wojna. Jesteśmy w czarnej... - nie kończy, ale wiadomo, co ma na myśli.

Martwić mogą się też kierowcy samochodów na LPG. Przez chwilę płacili poniżej 3 zł za litr gazu, a dzisiaj ceny na stacjach to 3 zł 15 gr. I na pewno będzie drożej, bo kiedy drożeje olej i benzyna, drożej też gaz.

Reklama

- Koleżanka z pracy zapytała mnie dzisiaj, ile spalam gazu, bo samochód mam na gaz - opowiada radomszczanin, pan Paweł. - Spala więcej niż benzyny, i zawsze to było w pieniądzach mniej więcej połowę tego, co za benzynę. Mówi, że zastanawia się nad drugim autem i chce kupić takie na gaz. Rozumiem ją. ale łatwo jej nie będzie. Zależy ile ma pieniędzy na samochód, bo w tych tanich to raczej nie ma w czym wybierać. A przecież w gazie chodzi o to, żeby było tanio.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2022-03-07 16:59:20

    Diesle kopcą i zatruwają środowisko. Europa się ich pozbywa. Auta na benzynę są tańsze w utrzymaniu i nie ma problemów z ich uruchomieniem zimą. Ponadto, czy paliwo będzie po 7, 8 czy nawet 10 zł za litr to i tak ludzie będą jeździć. Najważniejsze, że nie na paniki na stacjach, jak kilka dni temu, w podkręcaniu której miała swój udzial gazeta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Bodzio - niezalogowany 2022-03-08 07:40:31

    Zaraz się okaże, że stacje paliw bankrutują- ceny zawsze szybciej rosły niż ceny na giełdzie, ale jak na giełdzie spadały to na stacji już spaść nie chciały. Osoby które ostatnio zatankowały do pełna trochę zaoszczędzą, o ile mało jeżdżą.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości