Dzisiaj radni podczas sesji zgodzili się, żeby parafia św. Lamberta kupiła od miasta dwie działki za 40 procent mniej niż wynosiła cena zakupu. - Mieliśmy kilkanaście lat na stworzenie cmentarza komunalnego - mówi Gazecie radny Lisowski, który jako jedyny spośród 19 osób był przeciw.

18 za, jeden przeciw. Tym, który nie chciał takiej zniżki dla parafii jest Piotr Lisowski z Koalicji Obywatelskiej.
Miasto zapłaciło za teren potrzebny do powiększenia Nowego Cmentarza ponad 830 tys. zł netto, a parafia zapłaci pół miliona w ratach przez 10 lat.
- Też chciałbym kupić od miasta działkę za połowę wartości - mówi radny Gazecie, kiedy pytamy dlaczego był przeciw. - Prowadzenie cmentarza to sposób na zarabianie, ja też jestem przedsiębiorcą, a takich możliwości nie mam. Uważam, że już dawno można było pomyśleć o założeniu cmentarza komunalnego, zainwestować, a teraz miasto miało by z tego zysk. Zamiast tego dokłada z własnego budżetu parafii. I dlatego byłem przeciw.
Radny Lisowski mówi, że to nie jedyny powód. - Kiedy stowarzyszenie Panaceum chciało bonifikaty, skierowano do rady pismo, na sesji był przedstawiciel, który wszystko dokładnie wyjaśnił. Była prezentacja, że to działalność charytatywna. A my się wciąż zastanawiamy, ile dać bonifikaty i czy w ogóle i odkładamy na kolejną sesję.
Radnemu Lisowskiemu nie podoba się, że na dzisiejszej sesji nie było przedstawiciela parafii. - Nie było nikogo, a do tego nie otrzymaliśmy w tej sprawie żadnego pisma. Mam nadzieję, że teraz pochówki na Nowym Cmentarzu będą w cenie co łaska minus 40 procent bonifikaty - dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze