- Otrzymaliśmy informację od pani dyrektor, że jedna z pań nauczycielek w naszym przedszkolu jest chora na koronawirusa - mówi Gazecie ojciec jednego z dzieci. - Prawdopodobnie będzie kwarantanna - dodaje.

(Fot. Pixabay - zdjęcie ilustracyjne)
- Na razie trzy grupy przedszkolaków, w tym i mojego dziecka, ma zostać w domu - informuje nas Czytelnik. - Bo z nimi ta pani miała kontakt. Spodziewamy się kwarantanny.
- Mamy już wstępną zgodę Sanbepidu na odizolowanie trzech oddziałów, tych, z którymi kontakt miała zakażona nauczycielka - mówi Gazecie dyrektor Urszula Witaszczyk. I dodaje, że nie ma przesłanek do zamykania całego przedszkola.
Już wczoraj powiadomiła wszystkich rodziców, bo uważa, że powinni wiedzieć i sami podjąć decyzję o tym, czy ich dziecko powinno przyjść do przedszkola.
- I rzeczywiście dzisiaj widać ogromny spadek liczby przedszkolaków - mówi dyrektor.
Kolejne decyzje podejmowane będą w porozumieniu z organem prowadzącym, czyli Urzędem Miasta, i Sanepidem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze