Reklama

Przed Świętami ludzie robią dziwne rzeczy. Na przykład udają księdza. Tak jak 58-latek w klasztorze w Gidlach

16/12/2021 09:54

Okres przedświąteczny bywa trudny dla osób samotnych, niepoukładanych życiowo. Jedni nadmiernie piją, inni kradną lub targają się na swoje życie. A jeszcze inni podszywają się pod księdza.

W środę 16 grudnia poinformowaliśmy o księdzu wyprowadzonym przez policję z klasztoru w Gidlach.

Zanim zapytaliśmy o ten incydent w klasztorze, Gazeta Radomszczańska ustaliła, że do klasztoru wezwano na interwencję policję. Okazało się, że w klasztorze około godziny 13 doszło do próby odprawienia mszy przez 58-letniego mężczyznę.

Dzisiaj zapytaliśmy u źródła o tę sytuację. Jeden z księży dominikanów powiedział, że to on wezwał policję. Dlaczego? - W Kościele obowiązują procedury. Nie ma możliwości odprawiania mszy bez zgody przełożonego świątyni. Osoba nie uzyskała takiej zgody. Nie chciała także okazać żadnego dowodu, że jest księdzem. Dlatego wezwaliśmy policję, bo tylko funkcjonariusze mają prawo do wylegitymowania kogokolwiek – mówi gidelski zakonnik.

Reklama

Mężczyzna udał się do bocznej nawy. Wyglądał jak ksiądz, w dłoniach trzymał kielich mszalny. W kościele przebywało w tym czasie niewiele osób, kilka starszych kobiet. Na zewnątrz klasztoru o tej porze też zazwyczaj jest pusto. - Widziałam tylko, jak pan R., który pracuje w klasztorze szedł z policjantem. Rano o tym zdarzeniu wspomniała sąsiadka, bo gdzieś coś wyczytała na internecie – mówi jedna z ekspedientek pracujących w pobliżu klasztoru. W sklepie po sąsiedzku też nic nie widzieli. – O tej porze tu się nic nie dzieje. Nic nie widziałam – mówi młoda kobieta.

Dominikanin zwraca uwagę, że przed Świętami zdarzają się różne dziwne incydenty. - Ludzie, którzy nie są poukładani w swojej wierze, wewnętrznie, w okresie przedświątecznym nie zawsze radzą sobie ze sobą. To dla nich trudny czas. Nierzadko towarzyszy im poczucie osamotnienia. Jedni piją alkohol, inni kradną, a jeszcze inni mogą podszyć się pod księdza. Wierni powinni pamiętać, żeby nie ufać każdemu, kto na przykład chce wejść do ich domu, twierdząc, że jest księdzem. To samo może dotyczyć fałszywego konduktora, czy nawet lekarza. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości zawsze możemy daną osobę sprawdzić w kurii. Każdy biskup zna swoich księży.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości