Pracownicy szpitala zapłacą 10 zł miesięcznie albo 100 zł rocznie za prawo do parkowania. Jeszcze w październiku Beata Kowalska, zastępca dyrektora ds. technicznych zapewniała: - Analizujemy różne systemy, ale nie ma i nie było pomysłu, żeby pracownicy za parkowanie płacili.

(fot. Pixabay)
Informacje o tym, że dyrekcja Szpitala Powiatowego przymierza się do wymiany systemu parkingowego, pojawiły się kilka miesięcy wcześniej. Teraz kończy się instalacja tego, który zdecydował się kupić dyrektor Piotr Kagankiewicz. Kosztował go 95 tys. zł i jest dwa razy tańszy od dotychczasowych ofert.
Pracowników w październiku zbulwersowała plotka, że kiedy już znikną żetony, a pojawią się bilety, będą musieli płacić za prawo do parkowania 30 zł miesięcznie. Wtedy Beata Kowalska uspokajała, że nie było takiego pomysłu, nikt pracownikom płacić nie każe (czytaj tutaj). Dzisiaj już wiadomo, że zapłacą. Trzy raz mniej, ale zapłacą.
Jak mówi Gazecie dyrektor Kagankiewicz, pracownicy mogą wybrać, 10 zł miesięcznie (rocznie 120 zł), albo od razu abonament na cały rok za 100 zł, czyli 20 zł taniej. To już postanowione.
Jak płacić będą pacjenci? Jeśli tylko wjedziemy na parking i zaraz wyjedziemy, w ciągu kwadransa, nie będzie to nic kosztować. Jeśli potrzebujemy więcej czasu za pierwszą godzinę zapłacimy 3 zł. A za każde następne rozpoczęte pół godziny postoju 1,50 zł. Jeśli będziemy parkować powyżej 8 godzin (to koszt 24 zł), możemy zostawić już auto na całą dobę i w sumie zapłacimy 25 zł.
Z biletem z wjazdu na parking trzeba będzie udać się do holu, gdzie znajdziemy automat, w którym zapłacimy gotówką lub kartą bankomatową. I będziemy mieli trochę czasu, żeby do auta dojść i z parkingu szpitala wyjechać.
Najemcy lokali w szpitalu zapłacą dokładnie tyle samo co do tej pory, 30 zł. Nie muszą nawet wymieniać kart, będą się posługiwać dotychczasowym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze