Na razie o pracy nie myślą. Są przekonani, że za kilka dni, najpóźniej kilka tygodni, wrócą na Ukrainę. Ale nawet jeśli, to wielu z nich nie będzie miało do czego wracać. I zaczną szukać pracy w Radomsku. Nasz lokalny rynek pracy jest na to gotowy. Do pewnego stopnia
Jeszcze przed wybuchem wojny w Ukrainie było ich w mieście kilka tysięcy. Szacunki są różne, niektóre mówią o nawet dziesięciu tysiąciach. Wielu Ukraińców zatrudnianych jest przez agencje pracy, więc nie widnieją w rejestrach Powiatowego Urzędu Pracy. - W piątek 4 marca w PUP-ie było 70 ofert pracy dla Ukraińców. I zaledwie kilkanaście zapytań - mówi dyrektor Łukasz Więcek.
Na razie lokalny rynek pracy jest gotowy przyjąć tych Ukraińców, bo przecież część wróciła do kraju żeby walczyć.
W drugą stronę jadą uchodźcy, przede wszystkim kobiety z dziećmi. Do poniedziałku dotarło ich do Polski milion. Dotarli także do......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze