Po trochę lepszych tygodniach, znów katastrofa. Smog wrócił. I to w olbrzymim stężeniu.
Brak wiatru i mgła - taka pogoda jest dla radomszczan zimą bardzo niebezpieczna. Trucizna wydobywająca się z kominów zalega nad miastem a my się dusimy. Kto w niedzielę wieczorem szedł ulicą wie, jak dziś śmierdzi. To smog.

Nie dość, że smog powrócił, to jeszcze jego stężenie jest dramatycznie wysokie. O godz. 19. aplikacja Airly wskazywała w punkcie pomiarowym przy ul. Kościowa 1296 proc. normy pyłu PM2,5 (na zdjęciu: pomiar wykonany 7 minut wcześniej). Na Narutowicza stężenie PM2,5 wynosiło 755 proc., na Reymonta - 1010 proc., na Skłodowskiej - 863 proc., na Sanickiej - 563 proc., na Przedborskiej - 610 proc., na Tysiąclecia - 466 proc., na Piłsudskiego - 583 proc.
Niestety, stężenia będą jeszcze rosły, bo maksymalne pułapy osiągamy w Radomsku między godz. 20 a 22, gdy najwięcej osób dokłada paliwo do pieca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze