Od połowy kwietnia radomszczańscy policjanci po ten bloczek sięgali już 423 razy. To dane obejmujące okres od 16 kwietnia do 11 listopada. Dzisiaj 21, więc mandatów może być już nieco więcej. Podobnie jak i spraw skierowanych do sądu.
Bo jeśli ktoś upiera się, że maseczki nosił nie będzie i odmawia przyjęcia mandatu, policjant wypełni inny wniosek. Trzeba pamiętać, że do sądu nie zostaniemy wezwani, bo wyrok zostanie wydany zaocznie. W tym samym okresie takich wniosków policjanci wypełnili 67.

I jeszcze o jednym trzeba pamiętać. Maksymalny mandat jaki może wypisać policjant to 500 zł. Sąd może nałożyć o wiele większą grzywnę, nawet 5000 zł.
W Sądzie Rejonowym w Radomsku do początku listopada zapadło 17 wyroków dotyczących nieprzestrzegania obowiązku zakrywania ust i nosa. Wszystkie wydano w trybie nakazowym. Nikt ze skazanych nie wnosił apelacji.
Policjanci wystawiają mandaty i kierują wnioski o ukaranie do sądu i na tym ich rola się kończy. Nie prowadzi czynności, których celem byłoby ustalenie czy osoba nie stosująca się do przepisów jest chora i może zakażać innych. To już zadanie Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, z którą policjanci współpracują od początku pandemii, np. sprawdzając czy osoby poddane kwarantannie nie opuszczają domów i mieszkań. A kilka takich przypadków w Radomsku od marca mieliśmy. Niektórzy tłumaczyli się, że nie miał im kto zrobić zakupów i musieli wyjść do sklepu.
W jednym przypadku mężczyzna, który wyszedł z domu zasłabł w drodze ze sklepu i zostało do niego wezwane pogotowie ratunkowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze