Sasza: - Wyrzucono na podwórko rodzinę z czwórką dzieci. To dzięki nam właściciele zarobili pieniądze, dokonali napraw. Właścicielka domu: - Ja im chciałam pomóc, serce otwarłam, a teraz on o mnie mówi, że go wyrzuciłam?!
Fala entuzjazmu związanego z pomocą uchodźcom z Ukrainy już dawno za nami. Ci, którzy przyjechali do Polski, już dawno musieli się jakoś urządzić. Część z nich to rodziny Ukraińców, którzy w Radomsku mieszkają nawet kilka lat, bo przyjechali tu do pracy. Zarabiali tyle, że mogli utrzymać rodziny w Ukrainie.
To właśnie przypadek Saszy, który postanowił do nas napisać.
Jego wiadomość brzmiała tak: wyrzucono na podwórko rodzinę z czwórką dzieci. To dzięki Ukraińcom (właściciele domu - dop. red.) zarobili pieniądze, dokonali napraw, urządzili go na koszt tej rodziny. Na końcu numer telefonu i prośba, żeby zadzwonić.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pomoc Ukraińcom się już dawno skończyła. Polacy pomagali ile się da a teraz Ukraińcom się w głowach poprzewracało. To jakiś paradoks.Niech się Ukraińcy wezmą za robotę a nie żerują na Naszym Państwie
Pomoc Ukraińcom się już dawno skończyła. Polacy pomagali ile się da a teraz Ukraińcom się w głowach poprzewracało. To jakiś paradoks.Niech się Ukraińcy wezmą za robotę a nie żerują na Naszym Państwie