Reklama

Piotr Płoskoński ze Strzałkowa pobiegł w 32. Halowych Mistrzostwach Polski Masters w Toruniu. Wrócił z medalami

Mimo, że pogoda ostatnio nie rozpieszczała ani w Radomsku ani w Hamburgu, a na hali nie mam gdzie trenować, to myślę, że do startu w 32. HMP Masters w LA w Toruniu byłem przygotowany dobrze - ocenia Piotr Płoskoński ze Strzałkowa.

I dodaje, że kiedy nadchodzi ta chwila, że już za moment przyjdzie walczyć o medale, to właśnie dopada cię grypa.

- Prosto z Hamburga przyjechałem do Torunia w czwartek w nocy - zawody rozgrywane były w sobotę 3 marca. - W piątek miałem jeszcze iść na lekki trening do południa, po południu pobrać pakiet startowy, a tu, niestety, wstałem bardzo chory. Szybko do apteki po leki i cały piątek w hotelu leżenie - opowiada.

A w sobotę 60 metrów przez płotki.

- Nie trafiłem w pierwszy płotek z krokami, musiałem zdrobić, wręcz się zatrzymać, straciłem minimum sekundę, a na mecie okazuje sięm że brąz przegrywam 29 setnych, a srebro 42 setne sekundy - nie ukrywa, że to zabolało. - Ale musiałem walczyć dalej.

Reklama

I udało się na 1500 m.

- Powalczyłem i zdobyłem brąz z wynikiem tylko 4 sekundy słabszym niż w zeszłym roku, ale żeby nie grypa, myślę, że powalczyłbym o srebro. 

W chodzie na 3000 m zaczęło się źle.

- Sypią mi się kartki, jedna za drugą, w efekcie muszę drastycznie zwolnić, żeby tylko dojść chociaż na brąz i się udało, a jednego z kolegę z mojej kategorii wiekowej zdjęli z trasy i co ciekawe nigdy nie dostawał nawet jednej kartki - opowiada pan Piotr. - Dużo zdrowia kosztował mnie ten chód, ale zakończony sukcesem. Cóż, mówią, że jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. A gdybym zamiast na 60 m ppł zgłosił się na 400 m miałbym medal, i to nawet srebrny, bo na treningach systematycznie schodziłem poniżej 1:10.

Reklama

Piotr Płoskoński, swój start uważa za udany.

- Ogólnie nie jest źle. Chory zdobyłem dwa medale, a przed rokiem był tylko jeden, mimo to i tak do końca sezonu dobiłem do 10 sztuk, więc teraz jest łatwiej. Były to moje odpowiednio 124 i 125 medal w Mistrzostwach Polski. Myślę, że limit pecha na ten rok już wyczerpany, więc z nadzieją trzeba się przygotowywać do Mistrzostw Świata, które za trzy tygodnie odbędą się również w Toruniu.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości