Dzisiaj na placu 3 Maja odbyła się konferencja prasowa bełchatowianina Patryka Marjana, który wystąpił wraz z działaczem radomszczańskiego Klubu Konfederacji Łukaszem Koćwinem i prezeską stowarzyszenia Zjednoczeni dla Wolności Anną Dziadkiewicz. Tematem była podwyżka wynagrodzenia prezydenta. Miejscy radni zdecydują o tym w głosowaniu na najbliższej sesji.
- Wynagrodzenie prezydenta i radnych powinny być odzwierciedleniem stanu miastu, poziomu życia -mieszkańców, czyli efektów pracy wspomnianych. Zatem stawiamy pytanie, co się stało, jakie działania, jakie inwestycje, a może nagły wzrost poziomu życia mieszkańców wpłynął na podjęcie decyzji o podwyżce dla prezydenta Ferenca o blisko 10 tys. zł - pytała Dziadkiewicz.
Ona obiektywnych przesłanek, żeby pensję prezydentowi podnosić, nie widzi. Przypomniała ranking miast dobrych do życia, przygotowany przez PAP, w którym Radomsko znalazło się na 1401 miejscu. - Daleko za takimi miastami jak Bełchatów, Piotrków, Skierniewice czy nawet Pajęczno. To my mieszkańcy jesteśmy pracodawcą zarówno dla prezydenta, jak i dla radnych. To my mieszkańcy utrzymujemy wspomniane osoby, to my mieszkańcy ich wybieramy i od nich oczekujemy rzeczowej i uczciwej pracy. Nikt nie pytał nas o zdanie, ponieważ jest jasne. Mówimy stanowcze nie dla tak drastycznego wzrostu ich uposażeń.
Patryk Marjan wzrost pensji prezydenta nazwał skandaliczną.
- Przed wszystkim czas, jest mówiąc delikatnie niefortunny, każda radomszczańska rodzina zmaga się z drożyzną w postaci wzrostu cen paliw, cen energii elektrycznej, wzrostu cen chociażby żywności. A samorząd radomszczański przygotował sobie tzw. pakiet antyinflacyjny, w którym to sam sobie przyzna podwyżki. A podwyżka pana prezydenta Ferenca jest maksymalną, jaką przewidział ustawodawca.
Dodał, że pensja prezydenta Radomska, jeśli podwyżka zostanie przegłosowana, będzie wyższa niż premiera Mateusza Morawieckiego, a przecież odpowiedzialność, zakres obowiązków prezydenta od premiera RP większy nie jest.
- Kiedy wszyscy liczymy każdą złotówkę radomszczański samorząd robi skok na kasę. A źródłem finansowanie będą podwyżki podatków od nieruchomości.
Na pytanie, czy skończy się na konferencji prasowej Marjan potwierdził. - To nowoczesny pomysł starych samorządowców, by na ostatniej prostej zagwarantować sobie dobrobyt pracą i pieniędzmi mieszkańców Radomska. Jako radomszczański Klub Konfederacji całkowicie sprzeciwiamy się tego typu rozwiązaniom. Wynagrodzenia powinny być adekwatne do zarządzania miastem. A zarządzania prezydenta Ferenca na pewno nie wycenialibyśmy na aż tak dużo.

Patryk Marjan dodał na koniec konferencji, że poprzez jej organizację chcą wywrzeć społeczną presję na prezydenta i radnych.
- Na pewno nie przekonamy prezydenta Ferenca, żeby jednak nie robił tego skoku na kasę, bo on jest pewnie tym żywo zainteresowany. Myślę, że ten plan trwa już pewien okres. My chcemy przekazać to mieszkańcom Radomska. Wybić ten komunikat, że na najbliższej sesji rady miasta takie rozwiązania będą zatwierdzane. No i tak naprawdę kierunek, żeby powstrzymać tę drastyczną podwyżkę jest jeden. Jest to kierunek, w którym koszty polityczne będą większe niż pazerność na te pieniądze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze