Reklama

Partyzancki krzyż nad lasem. W tym miejscu zginął partyzant Krzysztof Beres

Zobaczył Krzysztofa Beresa walczącego, zupełnie odsłoniętego. Krzyknął, by się schował za drzewo. Ostrzeżenie przyszło za późno, Krzysztof został trafiony serią z karabinu maszynowego. Śmiertelny pocisk trafił go w głowę, nie zdążył nawet krzyknąć. Leżał w postawie strzeleckiej, tylko roztrzaskana głowa spoczywała na ziemi. Niemców odparto

Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl

Pomników nawiązujących do II wojny światowej jest całkiem sporo. To tablice, obeliski, ale też nazewnictwo obiektów czy ulic. Niektóre upamiętnienia spotkać można w lesie, zazwyczaj nie wiadomo dlaczego w danym miejscu się znalazły. To przeważnie krzyże.

Latem ubiegłego roku taki krzyż pokazał mi koło Kajetanowic Tomasz Wroński, radny gminy Gidle. Opowiadał, że upamiętnia miejsce śmierci partyzanta z AK, Krzysztofa Beresa ps. Krzyk. Mówi o tym tablica tam umieszczona, a właściwie nawet dwie, jedna na krzyżu, druga u jego podnóża. Krzyż jest naprawdę wysoki, prawie tak jak......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 92% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości