Reklama

Pani Monika: chcą mi odebrać synka, bo w domu nie ma łazienki

Wczoraj w sądzie zapadł wyrok, a dzisiaj radomszczankę odwiedzili pracownicy PCPR-u. - Powiedzieli, że albo pojadą z synkiem do domu samotnej matki, albo mi go odbiorą - mówi matka półtoramiesięcznego chłopca. Dyrektor MOPS-u, który zgłosił sprawę do sądu, wyjaśnia, że partner kobiety i ojciec chłopca, nadużywa alkoholu. - Dobro dziecko jest zawsze najważniejsze - słyszymy od Andrzeja Barszcza.

- Jesteśmy pod opieką MOPS-u, przychodziła też do nas położna - mówi pani Monika. - Nie jest u nas idealnie, ale staramy się robić remont. W tym tygodniu przyszła w zastępstwie inna położna i stwierdziła, że jak nie ma łazienki, to w takich warunkach dziecko nie może mieszkać. I powiedziała o tym w MOPS-ie.

Reklama

To pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej skierowali sprawę do sądu rodzinnego. Ten wczoraj wydał orzeczenie o umieszczeniu dziecka w rodzinie zastępczej, do czasu zakończenia postępowania.

Jak mówi Gazecie dyrektor Barszcz, to nie łazienka, ale alkohol jest problemem i powodem skierowania wniosku do sądu. Alkoholu nadużywa partner pani Moniki, a w takiej sytuacji chłopiec nie jest bezpieczny. Matka się stara, ale nie jest w stanie wywrzeć na partnerze właściwego zachowania. - Dobro dziecka w takiej sytuacji jest najważniejsze - mówi dyrektor.

Reklama

Pani Monika przyznaje, że jej partner czasem pije, ale nie zajmuje się wtedy synem. Nie wyobraża sobie, że dziecko zostanie jej odebrane. Nie chce też wyjeżdżać do domu samotnej matki.

- Chcemy dokończyć remont i być rodziną - mówi pani Monika.

Jutro ma dać odpowiedź pracownikom PCPR-u.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości