Ogień na łąkach w okolicach miejscowości Ciężkowic i Wojnowic w gminie Gidle pojawił się około 12.30.
Jak informuje oficer prasowy komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku kapitan Marek Jeziorski, pożar był bardzo rozległy, a przez fakt, że objął obszary torfowe, bardzo trudny do opanowania.
W sumie walczyło z nim aż dziesięć jednostek straży dwie zawodowe, pięć ochotniczy z Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, i trzy ochotnicze, które nie są w KSRG.
To był bardzo trudny do opanowania pożar. Jak mówi Marek Jeziorski, ogień szybko przeniósł się z jednej strony rzeki na drugą. Akcję utrudniał grząski, trudno dostępny teren. Dwa samochody się zakopały, wyciągali je ciągnikami miejscowi rolnicy.
W tej akcji użyto też specjalnego drona z kamerą termowizyjną do sprawdzenia pogorzeliska. Takie pożary mają to do siebie, że nawet po kilku godzinach lubią wybuchać na nowo. Dlatego tak ważne jest tzw. przelanie, jak mówią strażacy, gaszonego terenu.
- Ty był chyba największy tego typu pożar w tym roku - ocenił kapitan Jeziorski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze