Pan Mikołaj twierdzi, że lekarze w szpitalu nie znają się na swoim fachu i składa skargę do dyrektora placówki, a ten odpisuje mu, że zapytał i lekarze mówią coś innego.
- Jestem osobą niepełnosprawną ruchowo, od urodzenia poruszam się na wózku inwalidzkim - pisze pacjent w skardze. - A od 2018 roku leczę w państwa poradni chirurgii ogólnej odleżynę na lewej stopie. Jestem pod stałą opieką dr. Pawła Orzechowskiego i do niego udaję się na wizyty kontrolne i opatrywanie odleżyny, o której wspomniałem wyżej. Ostatnio jednak Pan Orzechowski został oddelegowany do komisji wojskowych, a mi przyszło się leczyć u innych lekarzy, którzy nie posiadają odpowiednich umiejętności, aby wyleczyć moją odleżynę.
Pan M. opisuje, że trafił na wizytę do lekarki, która wykonała posiew z rany i założyła nowy opatrunek. - Na tym kończąc wizytę.
Kolejnego dnia przyjął go inny lekarz. - Który nie chciał umieścić mnie na oddziale chirurgicznym z otwartą odleżyną i bakterią Proteus mirabilis tłumacząc się, że na oddziale nie leczą takich ran, bo gdyby takie rany były tam leczone, to oddział po prostu zostałby zamknięty. Dodatkowo Pan doktor wprost przyznał, że on nie wie jak leczyć tą odleżynę i kazał mi zlecić wykonywanie opatrunków pielęgniarce plastrami Aquacel AG foam. Koszt takiego plastra to 35 zł innych plastrów nie przepisał mi po przyznał, że nie wie jak ma mnie leczyć. Bardzo mnie to podłamało. Mój stan psychiczny po wizycie u tego człowieka jest fatalny. Bardzo proszę o Państwa interwencję w mojej sprawie - kończy.
Dyrektor Szpitala Powiatowego Piotr Kagankiewicz odpisał pacjentowi, że nie był świadkiem, więc trudno mu się do tej sytuacji odnieść. A lekarze, których wskazał w skardze, stanowczo zaprzeczają, że powiedzieli, iż nie potrafią leczyć odleżyn.
Co do nieprzyjęcia do szpitala, to lekarz podejmuje decyzję, czy hospitalizacja jest konieczna. Dyrektor w działaniu lekarzy nie dopatrzył się uchybień, wszystko odbyło się zgodnie ze sztuką.
A do tego pacjent, w czasie wizyt, nie miał żadnych uwag.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wierzę temu pacjentowi a szpital sprywatyzować bo ewidentnie lekarzom chorzy przeszkadzają w urlopach i wypoczynku
Dac im jeszcze większą podwyżkę. Niech zarabiają po 100 tyś. na miesiąc, a wtedy na pewno będą leczyć.
Wierzę temu pacjentowi a szpital sprywatyzować bo ewidentnie lekarzom chorzy przeszkadzają w urlopach i wypoczynku
Dac im jeszcze większą podwyżkę. Niech zarabiają po 100 tyś. na miesiąc, a wtedy na pewno będą leczyć.