Reklama

OSP zbiera na remizę. Potrzeba 100 tysięcy złotych, żeby przestała straszyć i już nie lało się na głowę

- Są ludzie, którym naprawdę się coś chce. Moglibyśmy już dzisiaj jechać do akcji, ale nie mamy czym. No i na głowę się leje. Teraz najważniejszy jest dach naszej remizy. Wszystko po kolei - mówi prezes OSP Karczów w gminie Wielgomłyny. I zachęca do wsparcia zbiórki na zrzutka.pl.

Od lat cieszą się największym społecznym zaufaniem. I to zarówno ci zawodowi, jak i ochotnicy, którzy często strażakami zostają, bo był nim brat, a wcześniej ojciec i dziadek. No to jak nie kultywować takiej rodzinnej tradycji? Tylko kiedy remiza w opłakanym stanie, a w garażu nie ma wozu bojowego, to trzeba mieć bardzo dużo chęci, żeby reaktywować ochotniczą straż, tak jak zrobiło to właśnie kilkunastu mieszkańców Karczewa.

Druhowie z OSP Karczów

- Jesteśmy jednostką OSP z wieloletnią tradycją, jednak ostatnimi czasy niewiele się u na......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 87% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości