Reklama

Oskarżenia na obchodach rocznicy likwidacji getta: „Radomsko ma do wyboru, albo międzynarodowa sława, albo międzynarodowy wstyd"

Lily Kesselman, twórczyni Kesselman Musseum podczas obchodów 80. rocznicy likwidacji getta w Radomsku oskarżyła miasto o blokowanie montażu tablic upamiętniających miejsca związane ze społecznością żydowską.

Historia Kesselman Muzeum i Otwartego Muzeum Żydowskiego w Radomsku rozpoczęła się w 2014 roku. Wtedy to Lili Kesselman, córka żydów pochodzących z Radomska, zainstalowała na ulicach miasta kilkadziesiąt tabliczek przypominających miejscach związanych ze społecznością żydowską. Tabliczki pojawiły się m.in. na ul. 3 Maja, Bugaj, Joselewicza, Kościuszki, Narutowicza, Piłsudskiego, Przedborska, Reymonta, Warszyca, Wyszyńskiego, Żeromskiego.

W pierwszych dniach trzynaście z nich zostało zniszczonych. Tablice okazały się nietrwałe. Pękały, napisy się zacierały. Na polecenie władz kilka najbardziej zniszczonych zdemontowano. Według urzędu, stan zagrażał bezpieczeństwu.

Reklama

Lili Kesselman zbierała pieniądze na uratowanie projektu. Kilka tablic miało zostać wmurowanych teraz, przez uroczystościami związanymi z 80. rocznicą likwidacji Getta w Radomsku. W piątek, 7 października na pl. 3 Maja zorganizowało je Kesselman Muzeum. Obecny był między innymi naczelny rabin Polski Michael Schudrich oraz przedstawiciele ambasad Francji i Niemiec

Podczas uroczystości Lili Kesselman wygłosiła przemówienie, w którym oskarżyła władze miasta o blokowanie tego projektu:

Oto jego treść:

Reklama

„Trzy tygodnie temu, drodzy goście, wraz z moim prawnikiem, którego dziadek pomagał mojej rodzinie w czasie wojny, napisaliśmy do burmistrza Radomska (w Radomsku jest prezydent - przyp. red.), że zgodnie z warunkami naszej umowy podpisanej w 2014 roku, dziesięć tabliczek z 50 istniejących zostanie zastąpionych przed naszym dzisiejszym wydarzeniem.

W ubiegły piątek, w ostatniej chwili, otrzymałam bardzo wstrząsający list z ratusza. Dziś na Yizykorze, w obecności sojuszników Museum Kesselman w Radomsku, które z pomocą tych niesamowitych tablic upamiętnia życie i śmierć żydowskich mieszkańców miasta, muszę wyjaśnić sytuację. Mam nadzieję, w jak najłagodniejszy sposób.

Reklama

Urząd miasta powołuje się na ustawę o zajęciu pasa drogowego, która wymaga uiszczenia opłaty z takich prac. Oznacza to, że dla urzędu miasta fundacja o charakterze kulturalnym traktowana jest jako zwykłe przedsięwzięcie komercyjne, a tablice pamiątkowe są zrównane z przedmiotami reklamowymi, na które powinno się stanowić miesięczną opłatę pieniężną dla urzędu miasta. Oznacza to, że w podpisanej w dobrej formie umowie urząd miasta chciałby zobowiązać fundację Kesselmana do wzięcia odpowiedzialności cywilnej za przechodniów, czego w żadnym wypadku nie może zrobić.

Podsumowując, od 2015 roku urząd miasta domaga się wymiany 34 tabliczek których dotyczy nasza umowa. W końcu, kiedy możemy to zrobić, dla płyt bardzo wysokiej jakości, antypoślizgowych, o świetnym wyglądzie - od 2019 roku jest ich w Radomsku już siedem, co świadczy o tym, że pozostają w idealnym stanie - urząd miasta teraz odmawia, ale należne tabliczki wymienić. Dyskutowaliśmy w zeszły poniedziałek i wtorek, ale nic nie wyszło mimo obecności firmy, która profesjonalnie układa, montuje te płytki na chodniku.

Reklama

Urząd miasta zajął stanowisko wobec prawa, które w żadnym wypadku nie może dotyczyć tabliczek pamiątkowych, a które wymagałoby comiesięcznej opłaty.

Ostatecznie z panią wiceprezydent Andrysiak, odpowiedzialną za sytuację techniczną na ulicach, umówiliśmy się na spotkanie w poniedziałek. Powinnam pokazać na tym spotkaniu teksty tabliczek oraz nazwiska sponsorów. Dlaczego nie? Daje mi to dodatkową pracę na ten weekend, ponieważ 20 tabliczek wciąż musi zostać poprawionych. (Do) Pani Wróblewskiej, dyrektor Muzeum Getta Warszawskiego, mojemu przyjacielowi Albertowi (nazwisko niesłyszalne - przyp. red.). Dzisiaj mieliśmy oglądać tabliczką, którą wasze muzeum ofiarowało mojemu, w celu powiązanie obu naszych muzeów. Co mam powiedzieć? Że bardzo mi przykro? Bardzo mi przykro, jest mi bardzo smutno. Dziś odsłonięcie twojej tabliczki przed klubem harcerskim, do którego jeździł mój tata, który był gniazdem (nazwisko niesłyszalne – przyp. red.), bohatera Radomska, bohatera Powstania w Gettcie Warszawskim, miało być chwilą radości w tym smutnym wspomnieniu.

Reklama

Ponieważ zawsze staram się umieścić światło tam, gdzie była ciemność, radość tam gdzie był smutek, bardzo mi przykro z powodu tej sytuacji. Mimo to będziemy mogli zobaczyć waszą tabliczkę „jak gdyby”.

Mam nadzieję, że już w przyszłym tygodniu znajdzie się ona tam, gdzie jej miejsce, tak jak w 2014 roku. Miasto Radomsko ma teraz do wyboru: albo międzynarodową sławę, albo międzynarodowy wstyd. Jestem przekonana, że dzisiaj, widząc waszą wspaniałą tabliczkę, urząd miasta odzyska zapał do projektu i że to było tylko nieporozumienie wywołane przez pracownika miasta.

Reklama

Niech dobre dusze naszych braci i sióstr pomogą nam utrzymać dobre relacje, tak jak było to do tej pory.”

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Roman - niezalogowany 2022-10-09 16:11:53

    A niech sobie odnawia tablice i co tam chce tylko na własny koszt dlaczego to ma być z naszej kieszeni niech wraca skąd przyjechała

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Polak - niezalogowany 2022-10-09 18:51:11

    Zacietrzewienie niektórych Żydów, obrażanie i pogarda dla Polski i Polaków, a w tym wypadku Radomska i jego mieszkańców, to już norma od wielu lat. Słuchać się już nie chce tych bzdur, gróźb i innych niestworzonych rzeczy pod naszym adresem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    - niezalogowany

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości