Kolejna przygoda z filmem w I LO. Warsztaty krytyki filmowej w ramach Dni Kina w oparciu o role Aleksandry Koniecznej są wyzwaniem dla młodzieży. Seans z filmem „Nazywam się Julita” skłania do refleksji nad trudnymi relacjami.
W ramach XV Dni Kina uczestnicy wzięli dziś udział w warsztatach krytyki filmowej. Zajęcia wyzwalają w młodzieży potencjał myślenia krytycznego o sztuce. Wymagają od uczniów zaangażowania. Dają zarys perspektyw analitycznych, pozwalających zrozumieć meandry obrazu filmowego.
Prowadzącą warsztaty była Kaja Klimek, krytyk i edukatorka filmowa. Podczas wtorkowego spotkania odbyła się projekcja filmu „Nazywam się Julita” w reżyserii Filipa Dzierżawskiego, z Aleksandrą Konieczną, bohaterką tegorocznej edycji Dni Kina. Tematem filmu jest przyjazd młodej dziewczyny do więzienia na spotkanie z matką.
- Punktem odniesienia do dzisiejszych zajęć jest pani Aleksandra Konieczna i jej filmy, jej role. Punkt odniesienia jest jasny - wyjaśnia animatorka zajęć. Drugoplanowa rola aktorki to wyzwanie do analizy krytycznej dla uczestników. W drugiej części zajęć młodzież będzie tworzyć krótkie audycje radiowe, tzw. podcasty. To wyzwanie zarówno dla prowadzącej, jak i dla młodzieży - zapowiedziała na początku. - Kino nie musi polegać tylko na pokazywaniu arcydzieł sztuki filmowej, ale musi także skłaniać do refleksji i trudnych rozmów - mówi Kaja Klimek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze