Reklama

Na finiszu karnawału czas na zapusty. Kolorowy korowód w mieście

Turonie, kostuchy, wampiry. A potem pączki i faworki. Tak wyglądają radomszczańskie zapusty.

Radomszczańskie zapusty organizowane są już od kilkunastu lat. Biorą w nich udział wszystkie szkoły podstawowe, Ośrodek Szkolno-Wychowawczy i Środowiskowy Dom Samopomocy. Przemarsz barwnego korowodu przez plac 3 Maja w kierunku Miejskiego Domu Kultury budzi podziw mieszkańców.

Tradycja jest kultywowana przez podopiecznych placówek dlatego, że kiedyś była ona w regionie bardzo popularna, choć ostatni zanika. Stąd też pomysł na pielęgnację zwyczaju zapustów.

Reklama

- Pamiętam jeszcze ze swoich lat młodzieńczych, a przecież nie jestem jeszcze taki stary, że się chodziło od domu do domu, po dzielnicy w której mieszkałem. W tej chwili obawiam się, że ludzie boją się wpuścić kogoś obcego do domu i dlatego tradycja zanika - mówi Radosław Bartnik, dyrektor szkoły podstawowej nr 7.

W MDK na zakończenie przemarszu na uczestników czekał słodki poczęstunek oraz gry i zabawy. Kolejne zapusty za rok.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości