Reklama

Mistrzostwa Polski PZLA w Chodzie Sportowym Masters. Piotr Płoskoński mistrzem: A już zastanawiałem się czy nie skończyć z chodem

W niedzielę 23 kwietnia w Warszawie odbyły się Mistrzostwa Polski PZLA w Chodzie Sportowym Masters. Na stracie stanął Piotr Płoskoński ze Strzałkowa.

- Impreza zrobiona z rozmachem w super miejscu PGE Narodowy. Słyszałem głosy z boku, że jak Korzeniowski coć zorganizuje, to zawsze jest z rozmachem - mówi pan Piotr. - Oprócz Korzeniowskiego z olimpijczyków byli jeszcze Dawid Tomala i Grzegorz Sudoł. Zawody rozgrywane były na koronie Narodowego na asfalcie, pętla liczyła 1015 m.

Było wiele kategorii wiekowych, od 10 lat do mastersów.

- Każda z kategorii inny dystans od 1 km aż do 20 km. Jechałem na te mistrzostwa pełen niepewności, bo przecież na Mistrzostwach Świata zostałem zdyskwalifikowany na obu dystansach. Ale przecież jechałem też bronić tytułu wicemistrza
Polski sprzed roku, który to też mi wpadł niespodziewanie przez dyskwalifikację rekordzisty Polski w mojej kategorii. Najważniejsze dla mnie było ukończenie tych zawodów, ale to, że zdobędę tytuł Mistrza Polski przeszło moje najśmielsze oczekiwania, bo już zastanawiałem się czy nie skończyć całkowicie z chodem.

Reklama

To 126 medal Mistrzostw Polski i 32 tytuł Mistrza Polski pana Piotra.

- Jestem przeszczęśliwy. Pech odczarowany. Sezon dopiero się zaczyna. Teraz zmiana dyscypliny, bo w czerwcu Mistrzostwa Polski w pięcioboju, do których będę się przygotowywał - zapowiada.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości