Obecnie Miłosz Małysa ma siedem miesięcy i poważną wadę serca oraz najpoważniej zagrażające jego życiu - nadciśnienie żylne. W Polsce nie kwalifikuje się już do żadnego leczenia. Obecnie znajduje się pod opieką hospicjum domowego w Cieszynie. Pojawiła się jednak nadzieja: w Stanach Zjednoczonych wykonuje się nawet najbardziej skomplikowane operacje. Ale takie leczenie kosztuje bardzo dużo pieniędzy. Dlatego ważne jest każde wsparcie.
U chłopca zdiagnozowano nadciśnienie: pierwotne i wtórne. Taki typ schorzenia nie nadaje się już w Polsce do leczenia. Dlatego, że metody leczenia każdego z nadciśnień wzajemnie się wykluczają. Polscy lekarze orzekli, że dla chłopca nie ma już ratunku. Obecnie znajduje się on pod opieką hospicjum domowego w Cieszynie, gdzie rodzina wyprowadziła się z Radomska kilka miesięcy temu, aby zapewnić chłopcu lepsze warunki środowiskowe.
Rodzina znajduje wsparcie w osobach z Fundacji, które szukają ratunku dla ich synka w klinikach zagranicznych. To właśnie te osoby wskazały ośrodek w Belgii.
- Ostatnie cewnikowanie żył zaprzepaściło szansę na leczenie w Belgii, na które Miłosz miał szansę. Dostał po nim udaru, który trwał pięć godzin. Na skutek udaru zachorował na epilepsję. Ostatnio dowiedzieliśmy się także, że Miłkowi nie rosną żyły. Poinformował nas o tym ordynator kardiochirurgii w Łodzi Marek Kopala- mówi Monika Małysa, mama Miłoszka.
Dziecko rośnie bardzo szybko, ale żyły przestały. W związku z tym się naciągają i stają się coraz cieńsze. Chłopiec przyjmuje wiele leków. Z dnia na dzień jego stan jest coraz poważniejszy.
- Lekarze w Polsce powiedzieli nam, że przy nadciśnieniu pierwotnym, które ma Miłosz, nikt nie podejmie się nawet korekty żył - mówi mama chłopczyka.
Po tym zdarzeniu pozostała nadzieja, że może diagnoza została źle postawiona i możliwe będzie leczenie lub operacja chłopca w Stanach Zjednoczonych.

(Fot. arch. pryw. Monika Małysa)
- W środę odbędzie się zaplanowana konsultacja medyczna. Mam nadzieję, że oni się tego podejmą. Nie wiem, jaką metodą, nie wiem jeszcze nic, ale to słyszałam, że tam dokonują cudów - mówi pani Monika.
Aktualnie trwa zbiórka na rzecz Miłoszka. Pieniądze można wpłacać na konto Miłoszka: https://www.siepomaga.pl/serce-milka. Trwa także akcja "Waleczny Miłek - licytacje" na facebooku: https://www.facebook.com/groups/366239954649399.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze