Kiedy Miłosz Naczyński został skazany prawomocnym wyrokiem za podżeganie do pisania SMS-ów z groźbami do dwóch mieszkanek gminy Przedbórz, stracił stanowisko burmistrza. Konieczne były wcześniejsze wybory, w których zmierzyły się Wiesława Janosik popierana przez Naczyńskiego, i Renata Koska, matka Michała Koskiego.
W trakcie kampanii wyborczej pojawiły się ulotki, w których można było przeczytać przede wszystkim o wyroku skazującym byłego burmistrza Przedborza i o tym, że będzie mógł wpływać na to, co dzieje się w tym mieście, jeśli wybory wygra Janosik. Ostatecznie wygrała.
A Miłosz Naczyński spotkał się z Michałem Koskim w sądzie. Oskarżył go o pomówienie. W lipcu 2021 sąd wydał wyrok: Koski jest niewinny. Naczyński apelował. Sprawą zajmował się Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim.
I tu rozstrzygnięcie było zupełnie inne. Piotrkowski sąd uchylił wyrok sądu I instancji. I umorzył sprawę. Uznał, że treści zawarte w ulotce to "czyn zabroniony", to jednak jego społeczna szkodliwość była znikoma. A skoro znikoma, to ten czyn nie stanowi przestępstwa.
Michał Koski, powiatowy radny Prawa i Sprawiedliwości, nieetatowy członek zarządu powiatu, zatrudniony w miejskiej spółce Towarzystwo Budownictwa Społecznego, na razie sprawy nie komentuje. Na naszą wiadomość odpisuje, że oddzwoni po pracy. Miłosz Naczyński z takiego rozstrzygnięcia jest zadowolony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze