Mieszkańcy chcą, by miasto zainstalowało kilka progów zwalniających w pobliżu placu zabaw. Policja mówi: to dobry pomysł. Miasto: jak będą środki, to jeszcze w tym roku

Chodzi o ulice: Grodzką, Ściegiennego, Raciborskiego. To drogi osiedlowe, wydawałoby się o ograniczonym natężeniu ruchu. Jak mówi naczelnik wydziału ruchu drogowego w KPP Radomsku Mariusz Pawłowski, ruch może niewielki, ale jeśli tylko asfalt jest dobry, młodzi ludzie w autach z mocnymi silnikami korzystają z okazji. I przekraczają prędkość. Do poważnych zdarzeń nie doszło, ale to rzeczywiście jest problem, a progi mogą być skuteczny rozwiązaniem.
- Nie dochodzi, bo większość nie jest zgłaszana - uważa radny Dariusz Kopeć, który w imieniu mieszkańców wystąpił do prezydenta z wnioskiem o montaż progów. - A jeden z takich przypadków to kiedy dziewczynka wybiegła zza ogrodzenia na jezdnię i została uderzona przez samochód. Kobieta, która kierowała, przyszła do rodziców po odszkodowanie, ponieważ zostały rysy na masce i zderzaku.
Progi miałyby się pojawić w pobliżu placu zabaw. Mariusz Pawłowski zaproponował, żeby pojawiły się w pobliżu skrzyżowania Raciborskiego, Ściegiennego i Grodzkiej. Naczelnik wydziału inwestycji Monika Andrysiak ma w swoim budżecie pieniądze na takie inwestycje i co roku progi są instalowane. Teraz trzeba tylko sprawdzić, czy jest ich tyle, żeby zrobić to jeszcze w tym roku, czy mieszkańcy będą musieli poczekać do 2020.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze