Reklama

Mariusz Małachowski: będę biegał 12 godzin, całą noc, żeby pomóc Miłoszkowi

Biegacz z Rundomsko po raz kolejny pomoże biegając, tym razem Miłoszkowi z Łuszczanowic, który cierpi na dziecięce porażenie mózgowe.

Mariusz Małachowski razem z Markiem Kowalczykiem już raz biegali, żeby pomagać. Teraz Mariusz pobiegnie sam. Zacznie w piątek 27 listopada o 19, skończy rano o 7 w sobotę. Będzie biegł po bieżni przy Szóstce przez 12 godzin.

 

Mariusz (z prawej) i Marek Kowalczyk, już raz pomagali biegając. Nie zamierzają na tym poprzestać

- Odwołano inny bieg, na który się zapisałem, ze względu na covid oczywiście. Pomyślałem, że mogę się w ten sposób przygotowywać do innych poważnych, wielogodzinnych startów, a jednocześnie nie biegać jałowo, ale komuś pomóc. Tym razem Miłoszkowi, który tej pomocy bardzo potrzebuje - mówi Gazecie.

Reklama

Mariusz zachęca do wpłat na stronie zrzutka.pl, planuje też zbierać pieniądze do puszki podczas swojego biegu. Na pewno w ciągu tych 12 godzin odbędzie się kilka licytacji biegowych gadżetów, m.in. koszulki z autografami.

 

Rodzice chłopca potrzebują nowego samochodu

Mariuszowi będzie można też potowarzyszyć w biegu, ale z zachowaniem wszelkich zasad okołokoronawirusowych.

Miłoszek ma nieco ponad 2 lata, dziecięce porażenie mózgowe, silną lekooporną epilepsję i niedorozwój nerwu wzrokowego.

A to oznacza ciągłe wizyty u lekarzy specjalistów, rehabilitację i ciągłe wyjazdy. Tymczasem wysłużony minivan, którym rodzina pokonywała tysiące kilometrów, właśnie odmówił dalszej współpracy. Naprawa to koszt ok. 7000 zł. Piotrek, tata Miłoszka, w tej sytuacji prosi o pomoc w zakupie nowego samochodu.

Reklama

- Pewnie się domyślacie, że rodzinie z trójką dzieci, gdzie jedno jest niepełnosprawne jak nasz Miłosz, łatwo nie jest. Z reguły do pracy może iść tylko jedno z rodziców. Robimy wszystko co możemy, aby zapewnić dzieciakom jak najlepsze warunki rozwoju. Szukamy specjalistów, niemal doktoryzujemy się w schorzeniach naszych maluchów, nie śpimy po nocach czuwając nad oddechem i wciąż martwimy się czy wystarczy nam czasu dla pozostałych dzieciaków. A czasami chowamy dumę do kieszeni, bo po prostu potrzebujemy pomocy - pisze ojciec na stronie zrzutka.pl.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości