Jego rodzice muszą kupić nowy samochód, bo stary się zepsuł, a naprawa przekracza jego wartość. I tak zrodziła się akcja #wozidlodlamiloszka. Na stronie zrzutka.pl można wpłacać pieniądze.
A Mariusz po raz kolejny postanowił pomóc biegając i nagłośnić historię Miłosza. Chłopiec wymaga opieki, rehabilitacji, wyjazdów do lekarzy. Rodzice muszą mieć samochód.

[OGLADAJ] https://fb.watch/24kFFupmMx/
Pan Piotr, który był w piątek wieczorem na bieżni przy PSP nr 6, nie krył wzruszenia. I mówił, że nie spodziewał się, że znajdzie się tylu chętnych do pomocy.
A było ich sporo, bo Mariusz Małachowski przez cały czas miał biegowe towarzystwo. Jedni biegali z nim godzinę, inni kilka godzin. Biegacz przez cały czas mógł liczyć na posiłek regeneracyjny. Biegacze zadbali o wszystko.
Jak mówił o 7 rano, ani przez sekundę nie był sam.
Od piątku do niedzieli wieczorem trwały aukcje, z których uzbierano 3560 zł, pieniądze można też było wrzucać do puszki - wyjęto z niej 1293,81 zł. W sumie - 4853 zł i 81 gr.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze