W poniedziałek 3 kwietnia w Piotrkowie Trybunalskim prezesi OSP z powiatu radomszczańskiego odebrali promesy na zakup samochodów. Z pokaźnymi kwotami, bo 950 i 350 tys. zł.
"Dofinansowanie do zakupu lekkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego o wartości 350.000 zł" - taką tabliczkę odebrał Marcin Ozga, prezes OSP w Kamieńsku.
Strażak przyznaje, że patrząc na pierwszą stronę można odnieść wrażenie, że dofinansowanie to właśnie taka kwota. A promesa ma jeszcze drugą stronę, na której zapisano, że trzeba mieć wkład własny, zapewniony przez samorząd. W sieci pojawiło się wiele informacji na ten temat.
- W naszym przypadku ten wkład własny to 200 tys. z urzędu miasta - mówi Gazecie prezes Ozga. - Dofinansowanie to 150 tys.
Wyjaśnia, że aby starać się o dofinansowanie, najpierw trzeba zabezpieczyć swój wkład. Dodaje, że i tak trzeba będzie szukać dodatkowych środków, a w ich przypadku robić pewne cięcia, bo cena samochodu skalkulowana została w grudniu, a teraz jest on już na pewno droższy. Strażacy z Kamieńska mogą zaoszczędzić na wyposażeniu, ale ci z Jedlna Drugiego i Radziechowic Drugich, którzy dostali promesy na 950 tys. na samochody średnie, muszą szukać pieniędzy, bo największy koszt to podwozie, a na tym się oszczędzić nie da.
- Za długo w tym jestem i wiem, jak to działa, żeby się dziwić. Dla nas istotne jest nie to, co na pierwszej stronie, ale ta druga, z wkładem własnym. Moim zdaniem dofinansowanie powinno być na drugim miejscu. Tak jednak wygląda to zupełnie inaczej i inaczej jest odbierane.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Marcin B. Prezes osp w Kamieńsku. Ozga w PSP pracuje....
Przerąbane. Dotacje dają ale wincy! Wincy! Biedne samorządy ciemiężone przez zły PiS dotacjami. A może idą wybory i trzeba robić prekaz? Hmm?
Marcin B. Prezes osp w Kamieńsku. Ozga w PSP pracuje....
Przerąbane. Dotacje dają ale wincy! Wincy! Biedne samorządy ciemiężone przez zły PiS dotacjami. A może idą wybory i trzeba robić prekaz? Hmm?