- Nie wszyscy mogą, ale ja się wybieram - zapowiadała we wtorek 10 grudnia wieczorem właścicielka jednego z garaży przy ulicy św. Jadwigi Królowej. Wystawiono je na licytację razem z działką spółki, która jest winna pieniądze jednemu z oddziałów dużego banku w Warszawie. Ale właściciele garaży nikomu nic nie są winni
W poprzednim numerze opisaliśmy sprawę garaży. - Trzynaście lat temu kupiliśmy z mężem garaż i do dzisiaj byliśmy pewni, że jest nasz, skoro za niego zapłaciliśmy. I nagle, jak grom z jasnego nieba informacja, że pani komornik zamierza nasz garaż zlicytować! I garaże sąsiadów też! - usłyszeliśmy od właścicielki jednego z garaży.
Informacja o licytacji jeszcze w środę 11 grudnia rano znajdowała się na stronie internetowej Sądu Rejonowego w Radomsku w zakładce z ogłoszeniami. „Obwieszczenie o pierwszej licytacji nieruchomości (tutaj numer księgi wieczystej)” - tak zaczynał się ten dokument. Początek licytacji wyznaczono na godzinę 13.40. Nier......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 68% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze