- Drzew tego gatunku np. w Krakowie rosną setki, a u nas rzeczywiście jest tylko jedno, rodzynek - mówi dendrolog Ernest Rudnicki.

- Mieszkam tam już długo, ale dopiero teraz zainteresowałem się tym drzewem. I zdziwiło mno, że rosną na nim jakby orzechy laskowe - zwrócił się do redakcji pan Ireneusz. - Nie wiecie co ta za gatunek?
Dendrologami nie jesteśmy, ale mamy w mieście specjalistę w tej dziedzinie. Chcieliśmy Ernesta Rudnickiego zaskoczyć, ale to chyba niemożliwe. Od razu wiedział o które drzewo chodzi. Kiedy tylko usłyszał, że rośnie prawie na przeciw Nowego Cmentarza, obok piętrowego garażu.
- To rzeczywiście leszczyna turecka - potwierdza. - W Radomsku to jedyne takie drzewo. Trudno powiedzieć jak się u nas znalazło. W polskich miastach ich nie brakuje. W Krakowie na przykład rosną ich setki.

Dendrolog dodaje, że orzechy z tego drzewa jak najbardziej są jadalne, ale smakują gorzej niż te z naszej rodzimej leszczyny. - Są mniejsze i trochę gorzkie w smaku, ale jak najbardziej jadalne. Dojrzałe powinny być na koniec wakacji - dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze