Najprościej i najlepiej byłoby zamknąć te dwa kilometry drogi i zrobić je od razu, unikając łączeń - mówi rzecznik łódzkiej GDDKiA. Ale na zablokowanie Krakowskiej nikt się nie zdecyduje. Będzie więc drożej i dłużej. Przez kilka miesięcy
- Prace rozpoczną się na przełomie czerwca i lipca - mówił w piątek 10 czerwca Gazecie Maciej Zalewski, rzecznik prasowy łódzkiej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Nie ukrywał, że oznacza to korki na jednej z głównych dróg w mieście. Łódzka GDDKIA zrobi wszystko, żeby były jak najmniejsze.
8 mln zł, dwie firmy, i wiele tygodni utrudnień. Z jednej strony pełne zrozumienie, bo kierowcy chcą jeździć po równej drodze, a ta już w najlepszym stanie nie jest. Trzeba ją naprawić, bo dostała w kość podczas budowy autostrady A1, kiedy przejęła dużą część ruchu ze znikającej Gi......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze