- Proszę zobaczyć, u mnie czysto jest - zapewnia schorowany mężczyzna, który rzadko wstaje z wersalki. A po chwili przyznaje: - W nocy się jeszcze pokazują. I wtedy mnie gryzą, w stopy najbardziej. Może za słabo wypryskali? Albo nie wszędzie, gdzie potrzeba? - próbuje znaleźć odpowiedź
Nikt nie chce mówić głośno, że od sąsiada przychodzą karaluchy. Bo czym się tu chwalić? A przychodzą, potwierdzają to nie tylko właściciele mieszkań, ale też MOPS i spółdzielnia. Czy jest sposób na pozbycie się robaków? Na razie co jakiś czas odbywa się wielka dezynfekcja. Właściciel mieszkania na osiedlu Tysiąclecia, które ma być miejscem, skąd insekty ruszają na podbój całej klatki, nie poczuwa się do winy - tak zaczynał się artykuł, który opublikowaliśmy w styczniu 2021 roku.
- To było już ponad dwa lata temu, a my to robactwo cały czas mamy - mówi nasza czytelniczka. - Spółdzielnia nie chce tego załatwić raz a dobrze. Wielu sąsiad......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 80% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze