Reklama

Janusz Czapla: uczeń z 40 punktami do klasy, gdzie trzeba mieć 160?

- Dyrektorzy powinni zadbać nie tylko o to, żeby utworzyć klasę, ale także o poziom w swoich szkołach. Tyle się mówi o tym, że nasze szkoły tak słabo wypadają w krajowych rankingach - mówi przewodniczący powiatowej komisji oświaty Janusz Czapla

 

Dzisiejsze posiedzenie zaczęło się od informacji o sytuacji w szkołach powiatowych w tym innym niż wszystkie wcześniejsze roku szkolnym. Innym, bo w pierwszych klasach mamy podwójne roczniki. Uczniów, którzy ukończyli zlikwidowane gimnazja, i pierwszych absolwentów reaktywowanej ośmioklasowej podstawówki.

Reklama

Jak powiedział wicestarosta Jakub Jędrzejczak, szkoły zostały przygotowane właściwie, przeprowadzono remonty i przygotowano tyle klas, ile było możliwe, żeby uniknąć nauki na dwie zmiany. Rzeczywiście, dwuzmianowości nie ma, tylko czasem któraś klasa kończy lekcje około 16.

- Staraliśmy się stworzyć tak szeroką ofertę, żeby uczniowie decydowali gdzie chcą się zapisać - wicestarosta szczególnie zadowolony jest z tej w Przedborzu, gdzie przygotowano najwięcej klas pierwszych, ale nie wszystkie powstały. Są cztery, bo nie było chętnych do nauki w zawodzie technika ekonomisty czy w klasach biologiczno-chemicznej i matemayczno-geograficznej. - Ta szkoła świetnie spisała się w naborze, jest teraz dobrze funkcjonującą szkołą na przyszłość - zachwalał. Rzeczywiście, jeszcze kilka lat temu, kiedy nabór w Przedborzu był prawie żaden, ówcześnie radni zastanawli się, czy nie trzeba jej wygasić.

Reklama

Okazuje się, że nie powstało jeszcze kilka innych klas. W II LO humanistyczna, w Drzewniaku branżowa, a w Ekonomiku, w dodatkowym naborze co prawda było zainteresowanie, ale klasa byłaby zbyt mała i uczniów skierowano do Drzewniaka.

- Jak to jest panie starosto, że do klasy w liceum, gdzie trzeba było mieć 160 punktów, dostaje się uczeń, który ma zaledwie nieco ponad 40 - przewodniczący Czapla wskazywał na materiały przygotowane przez wydział edukacji. - Albo w Drzewniaku do klasy gdzie wydaje się trzeba mieć 40 punktów dostaje się osoba z 23. Przecież ona sobie tam nie poradzi.

Reklama

- To jest klasa licząca 25 osób - odpowiadał Jędrzejczak. - A w innym przypadku to jest klasa 31-osobowa - odpowiadał przewodniczący komisji. Wicestarosta wyjaśnił, że dyrektorzy rozmawiają z uczniami, którzy przynoszą swoje dokumenty, i starają się wytłumaczyć, że w takim przypadku może lepiej wybrać szkołę branżową zamiast technikum czy liceum. Jednak to nie zarząd przygotowuje programy nauczania i określa zasady naboru. Oczywiście dla radnego Czapli zostanie przygotowana bardziej szczegółowa odpowiedź na ten temat.

- Dyrektorzy szkół poza walką o liczbę klas powinni zadbać o poziom, bo tyle rozmawiamy o tym, że nasze szkoły tak słabo wypadają w ogólopolskich rankingach - podsumował Janusz Czapla.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości