Rodzice uczniów Piątki grożą, że zablokują Narutowicza obok szkoły. - Rodzice są zdeterminowani i są w stanie to zrobić - mówi naczelnik wydziału ruchu drogowego w KPP Radomsko podinspektor Mariusz Pawłowski. Chodzi o bezpieczeństwo dzieci

Publiczna Szkoła Podstawowa nr 5 na Bartodziejach znajduje się tuż przy ul. Narutowicza, po której każdego dnia przejeżdża kilkanaście tysięcy samochodów, w tym kilka tysięcy TIR-ów. Rodzice boją się o swoje dzieci, które muszą dojść i wrócić ze szkoły ulicą bez chodnika.
- Rodzice straszą blokadami krajówki (ulica Narutowicza to droga krajowa nr 91 - dop. red.). Jest to postawione ostro. Nieoficjalnie wiem, że planują dość niegrzeczne dla mnie blokady pojazdami - powiedział podczas dzisiejszego posiedzenia zespołu do spraw dróg, naczelnik drogówki Mariusz Pawłowski.
Jak powiedział policja otrzymuje w ostatnim czasie mnóstwo sygnałów od rodziców zbulwersowanych, tym, że ich dzieci nie są bezpieczne w drodze do szkoły. Brakuje chodnika, ścieżki rowerowej i bezpiecznego przejścia dla pieszych.
Pawłowski zwrócił też uwagę na to, że władze miasta i zarządca drogi, czyli Geberalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi powinny jak najszybciej zareagować. Inaczej protest rodziców sparaliżuje miasto.
Aleksander Broszkowski, naczelnik Wydziału Zarządzania Dróg w starostwie zwrócił uwagę na parkowanie TIR-ów i osobówek na poboczach w pobliżu szkoły. Zaapelował do policji, by karać takich kierowców mandatami.
- Trzeba zachować przepustowość poboczy. W okolicach sklepów samochody zatrzymują się po jednej i po drugiej stronie. Mimo, że tam jest linia krawędziowa nieprzerywana, nikt sobie z tego nic nie robi - mówi.
Jacek Szkup, kierownik Rejonu Dróg, pytał o skalę zdarzeń drogowych na omawianym odcinku. Okazało się, że do tej pory nie do poważnego wypadku.
Miasto obiecuje, że najpóźniej za 5 miesięcy na tej ulicy pojawi się fotoradar. Urzędnicy otrzymali już zgodę na jego postawienie. Teraz czekają na podpisanie umowy. - Fotoradar już na nas czeka. Jeszcze tylko dokumentacja na przyłącze i organizacja ruchu. To zajmie trzy, cztery miesiące od podpisania umowy - poinformował zastępca prezydenta miasta Jacek Belka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze