W tym roku na starcie tego biegu Radmagedon na Wymysłówku stanęło 60 osób. Ruszali na trasę w czterech turach, co kilka minut, do pokonania mieli 8 km dystansu i kilkadziesiąt przeszkód, jedną z nich była woda, trzeba było popływać.
Ubłoceniu, zmęczeni, ale szczęśliwi i uśmiechnięci od ucha do ucha, tacy są finiszerzy, czyli ci, którzy zdecydowali się stanąć na starcie i przekroczyć linię mety biegu organizowanego przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji od kilku lat. Pierwsza edycja odbyła się w parku Świętojańskim, kolejne już wokół zbiornika retencyjnego na Wymysłówku.
Biegacze muszą wykazać się nie tylko szybkością, ale i wytrzymałością, bo może się zdarzyć, że ciało będzie mówić, że wystarczy tej męczarni, ale wtedy do gry wchodzi głowa, w której brzmi jedno zdanie - dasz radę. I dali.
Tak samo jak dzieci, które pobiegły przed dorosłymi, okrążając zbiornik i oczywiście pokonując przeszkody po drodze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze